Rodziny ukraińskich jeńców apelują do prezydenta Zełenskiego


Rodziny ukraińskich jeńców przetrzymywanych w Donbasie oraz ukraińskich więźniów politycznych w Rosji i na Krymie zaapelowały do nowego prezydenta Ukrainy o działania na rzecz ich uwolnienia.

Wołodymyr Zełenski został w poniedziałek zaprzysiężony na nowego szefa państwa. Zadeklarował wtedy, że jego pierwszym zadaniem będzie wstrzymanie ognia w Donbasie i oświadczył, że nie zgadza się na utratę ukraińskich terytoriów.

– Nie my rozpoczęliśmy tę wojnę, jednak my musimy ją zakończyć. Jesteśmy gotowi do dialogu. Pierwszym krokiem dla zapoczątkowania tego dialogu będzie powrót wszystkich ukraińskich jeńców do domu – podkreślił.

Wołodymyr Zełenski przemawia podczas inauguracji swojej prezydentury, 20 maja 2019 roku. Zdjecie: Forum/REUTERS/Valentyn Ogirenko

– Wyrażamy naszą szczerą wdzięczność za zwrócenie uwagi na los naszych krewnych i zachęcamy żeby robić wszystko, co możliwe, aby szansa na negocjacje z Federacją Rosyjską nie została utracona – czytamy w oświadczeniu podpisanym przez Stowarzyszenie Krewnych Więźniów Politycznych Kremla, organizację skupiającą rodziny jeńców więzionych na Donbasie Uwolnienie z niewoli, Krymską Grupę ds. Praw Człowieka oraz Ukraińską Grupę Helsińską.

Wspierani przez Rosję separatyści przetrzymują na okupowanych częściach Donbasu ponad 120 ukraińskich jeńców. Co najmniej 20 spośród nich to żołnierze ukraińskich sił zbrojnych. Dokładna liczba uwięzionych nie jest znana – separatyści nie przedstawiają pełnej listy.

Ponad setka obywateli Ukrainy, wśród których jest reżyser Ołeh Sencow, jest też nielegalnie więziona na anektowanym Krymie oraz w Rosji.

Ołeh Sencow: pięć lat rosyjskiej niewoli

– Nasi bliscy stali się ofiarami rosyjskiego systemu tylko dlatego, że są Ukraińcami. Ich sprawy zostały sfabrykowane, a rosyjska propaganda ogłosiła ich ukraińskimi terrorystami, sabotażystami, szpiegami – napisano w oświadczeniu.

Rodziny jeńców zwróciły się do nowego prezydenta z prośbą o ustanowienie w ramach administracji prezydenckiej rady koordynacyjnej w sprawie uwolnienia jeńców, o wyznaczenie komisarza ds. uwolnienia zakładników Kremla, który miałby koordynować strategię uwolnienia jeńców oraz stworzyć platformę do negocjacji z udziałem światowych autorytetów i ekspertów.

Poprosiły też o publiczne ustosunkowanie się do projektu ustawy, która ustanawia status jeńców i gwarantuje ich rodzinom wsparcie państwa.

– Od ponad półtora roku nie udało się przeprowadzić żadnej wymiany jeńców. Trzeba powiedzieć wprost, że dotychczasowe działania rządu Ukrainy są nieskuteczne – powiedziała Wiktoria Pantiuszenko z Białej Cerkwi w obwodzie kijowskim.

Jej mąż, 34-letni czołgista Bohdan Pantiuszenko, trafił do niewoli w 2015 roku podczas walk o donieckie lotnisko.

– Władza się zmieniła, ale nasze problemy pozostają takie same. Gdy zmienia się skład rządu, nawet nie wiadomo, kto będzie reprezentował nasze interesy. Wszelkie działania w naszej sprawie zostały wstrzymane na czas wyborów. Nie chcemy czekać kolejnych kilka miesięcy aż wyłoni się polityk zainteresowany losem jeńców. Dla naszej rodziny liczy się każdy dzień – podkreśla żona jeńca.

Do ostatniej wielkiej wymiany jeńców doszło 27 grudnia 2017 roku. Strona ukraińska odzyskała wtedy 74, oddając w zamian tzw. Ługańskiej i Donieckiej Republikom Ludowym 237 jeńców.

Matka porwanego przez Rosjan ukraińskiego marynarza czeka na syna WIDEO PL

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze