Białoruś: “gorący rozruch” reaktora jądrowego


Zdj. Forum/REUTERS/Vasily Fedosenko

Pierwszy blok Białoruskiej Elektrowni Jądrowej (BiełAES) jest już gotowy do włączenia. W Ostrowcu trwają ostatnie prace przygotowawcze – m.in. “gorący rozruch” reaktora – informuje agencja BiełTA.

– Jesteśmy na ostatniej prostej przygotowań bloku energetycznego do włączenia. Zgodnie z planem, następnym etapem przygotowań jest rewizja głównej i zapasowej instalacji pierwszego i drugiego obwodu zasilającego – powiedział dyrektor projektu włączenia BiełAES Witalij Polanin.

Polanin tłumaczy, że “gorący rozruch” to proces technologiczny, który imituje pracę bloku energetycznego. Na tym etapie do reaktora wprowadzane są imitacje prętów paliwowych. Wtedy specjaliści sprawdzają funkcjonowanie wyposażenia i zgodność z zasadami bezpieczeństwa.

Włączenie pierwszego bloku Białoruskiej Elektrowni Jądrowej planowany jest na styczeń 2020 roku. Wcześniej informowano, że paliwo jądrowe zostanie dostarczone do Ostrowca już w tym roku.

„Białoruska elektrownia atomowa nie będzie nowym Czarnobylem” POLEMIKA

Początkowo zakładano, że BiełAES zostanie włączona już w 2018 roku. Jednak władze Białorusi wymogły na budującym elektrownią Rosatomie wymianę korpusu reaktora. Doszło do tego dzięki niezależnym mediom nagłaśniającym upuszczenie elementu podczas transportu.

Państwa Zachodu i białoruscy ekolodzy uważają, że elektrownia w Ostrowcu budowana jest z naruszeniami prawa i norm bezpieczeństwa. Potwierdzają to wyniki ekspertyz. Białoruski Komitet Śledczy poinformował, że w wyniku korupcji w pierwszym bloku energetycznym zamontowano agregaty wentylacyjne i klapy przeciwpożarowe bez poddania ich kontroli. System wentylacyjny też został zamontowany z naruszeniami prawa.

Syreny, ewakuacja, wojsko w skafandrach. Litwa szykuje się do awarii jądrowej na Białorusi

Szczególnie przeciwna rosyjskiej inwestycji na Białorusi jest Litwa. Ostrowiec leży tuż przy jej granicy, około 50 kilometrów od Wilna. Litwini obawiają się, że budowana przez Rosatom elektrownia może być wadliwa. W tym roku przeprowadzili ćwiczenia na wypadek zatajonej przez Białorusinów awarii jądrowej.

Uważając budowę BiełAES za rosyjski projekt mogący zagrażać bezpieczeństwu energetycznemu regionu, Polska, kraje bałtyckie i Ukraina odmówiły kupna energii elektrycznej z Ostrowca.

Ukraina nie kupi prądu z Białoruskiej Elektrowni Jądrowej

sk,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze