Białoruskie mleko może trafiać do Rosji przez Kirgistan


Na początku 2019 r., podczas kolejnej „mlecznej wojny” z Rosją, Białoruś gwałtownie zwiększyła eksport mleka i nabiału do Azji Środkowej.

Od kilku lat Rosjanie świadomie wypychają Białorusinów ze swojego rynku mleczarskiego. Oficjalnie oskarżają Białoruś o reeksport wyrobów mlecznych z krajów zachodnich objętych embargiem. Dopatrują się też uchybień w jakości sanitarnej towarów. W efekcie zamykają dostęp do swojego rynku białoruskim mleczarniom.

Rosja zamierza wyrzucić Białorusinów ze swojego rynku mleka

Porównując z analogicznym okresem w roku ub. r., w okresie styczeń-luty 2019 r. można było zauważyć spadek importu do Rosji o jedną czwartą. Tymczasem, według Biełstatu, białoruskiego Narodowego Komitetu Statystycznego, eksport nabiału do Kirgistanu wzrósł 5-10 razy. Jednocześnie według informacji Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej, w tym samym okresie o 2,1-2,6 razy wzrósł eksport do Rosji nabiału z Kirgistanu.

Mleczna wojna

Białorusko-rosyjski konflikt o mleko nasilił się jeszcze w czerwcu ub.r., gdy Rosjanie całkowicie ograniczyli eksport mleka i niektórych wyrobów mlecznych z Białorusi. I choć potem zakaz nieco zmiękczono, 29 białoruskich przedsiębiorstw do dziś nie może eksportować do Rosji mleka. Sprawa dotarła do władz Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej, do której należy, oprócz Białorusi, również Rosja i Kirgistan.

W styczniu kolegium Euroazjatyckiej Komisji Gospodarczej, najważniejszego organu EAWG wezwały Rosjan do zdjęcia zakazu, jednak bezskutecznie.

Według Wadzima Jusuba, białoruskiego analityka ekonomicznego gwałtowny wzrost białoruskiego eksportu do Kirgistanu może być dowodem na uruchomienie dwóch schematów. Pierwszy może polegać na reeksporcie białoruskiego nabiału przez Kirgistan do Rosji. Jednak jego zdaniem bardziej prawdopodobny jest wariant, w którym towar oficjalnie wysyłany do Kirgistanu, nie dociera na miejsce.

– Na przykład mleko jedzie do Kirgistanu czy Kazachstanu. Według dokumentów towar opuścił Białoruś i skierował się do miejsca przeznaczania. Ale potem rozpłynął się na rosyjskich przestrzeniach i do tych krajów w ogóle nie dotarł – uważa ekonomista.

Rosja wysuwała już podobne pretensje wobec Białorusi, w przypadku reeksportu europejskich warzyw jadących z Białorusi do Kazachstanu tranzytem przez Rosję. Rosyjskie służby celne wykryły, że ciężarówki z towarem wracały puste, zanim mógłby dotrzeć na miejsce. A ich kierowcy usiłowali na postawie tych samych dokumentów powtórzyć operację.

Rosja oskarża Białoruś o masowy przemyt żywności z Europy

MG,AAjb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze