Wszyscy konkurenci Łukaszenki — kto jeszcze chce zostać prezydentem Białorusi

Bankier, biznesmen IT, córka pierwszego dolarowego milionera, były pracownik komunalny, człowiek-mem, były milicjant, bloger i kilku innych kandydatów na kandydatów zapowiedziało start w wyborach.

By zarejestrować swoją kandydaturę, należy założyć grupę inicjatywną i zebrać 100 tys. podpisów. Jak na razie, chęć kandydowania w wyborach zadeklarowało, oprócz Alaksandra Łukaszenki, co najmniej 12 osób:

Wybory prezydenckie na Białorusi odbędą się 9 sierpnia

Hanna Kanapackaja, 43 l.

Zdj. facebook.com/anna.kanopatskaya/

Urodziła się Mińsku, jest absolwentką prawa na Białoruskim Uniwersytecie Państwowym i dyrektorem firmy prawniczej Greenray.

Kanapackaja w 2016 r. trafiła do parlamentu jako jedna z dwóch opozycyjnych deputowanych z ramienia Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (AHP). Jednak w wyniku niesnasek w grudniu 2019 r. partia pozbawiła Kanapacką członkostwa – oficjalnie za utratę zaufania.

Na wiosnę polityk usiłowała wziąć udział w opozycyjnych prawyborach wspólnego kandydata na prezydenta, jednak nie została do nich dopuszczona z powodu złego formatu podpisów zwolenników.

Hanna Kanapackaja jest córką pierwszego białoruskiego dolarowego milionera Anatola Truchanowicza.

Waler Capkała, 55 l.

Zdj. facebook.com/valerytsepkalo/

Pochodzi z Grodna, ukończył prestiżowy Moskiewski Instytut Stosunków Międzynarodowych MGiMO, jest doktorem prawa międzynarodowego. Swoją karierę zaczynał jako sowiecki dyplomata, potem został doradcą przewodniczącego Rady Najwyższej Białorusi, Stanisława Szuszkiewicza.

Capkała związał się z ekipą przyszłego prezydenta Alaksandra Łukaszenki jeszcze w 1994 r., a po jego wygranej został wiceszefem MSZ, a potem ambasadorem w USA.

Waler Capkała wręcza listy uwierzytelniające prezydentowi USA Billowi Clintownowi. Zdj. Brigh7

W latach 2005-2017 stał na czele Parku Wysokich Technologii w Mińsku. Przed swoją dymisją udzielił kilku wywiadów, gdzie skrytykował podejście państwa do biznesu. Również w swoim wyborczym manifeście krytykuje system władzy na Białorusi i panujący w niej zastój, jednak nie wymienia nazwiska obecnego prezydenta.

Długoletni “człowiek Łukaszenki” chce iść w prezydenty

Capkała zamierza finansować swoją kampanię wyborczą z własnych środków. W tym celu sprzedał swoją willę, położoną w prestiżowym miejscu — niedaleko Biblioteki Narodowej w Mińsku.

Jego odpowiedzialnym za zbiór podpisów mężem zaufania jest Andrej Łapkin, manager w firmie Wargaming produkującej World of Tanks.

Wiktar Babaryka, 56 l.

Zdj. facebook.com/vdbabariko

Urodzony w Mińsku, absolwent Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego i Akademii Zarządzania przy Prezydencie Białorusi. Od 1995 r. pracował w sektorze bankowym. Od 2000 do kwietnia 2020 r. był przewodniczącym zarządu Biełgazprombanku, z którego zwolnił się na własne życzenie przed tym, gdy ogłosił zamiar kandydowania.

Białoruski bankier chce być prezydentem. Na razie przestał być bankierem

Pretendent tłumaczy swoją decyzję potrzebą zmian:

– Bardzo boję się, że to ostatnia szansa, by przeprowadzić jakiekolwiek wybory w niepodległej Białorusi, że to wstyd i niedopuszczalne, że nie próbowałem nic zmienić, tłumacząc, że się nie da.

W 2002 r. Wiktar Babaryka otrzymał podziękowania od Alaksandra Łukaszenki, za wieloletnią oddaną pracę i znaczny wkład w rozwój systemu bankowego na Białorusi”.

W 2015 r. bankier otrzymał honorowy tytuł Mecenas Kultury Białorusi. Babaryka jest bowiem miłośnikiem sztuki i jednym z twórców inicjatywy Art-Belarus – czyli kolekcji Biełgazprambanku.

Andrej Dzmitryjeu, 39 l.

Zdj. vk.com/dzmitryeu

Pochodzi z Mińska, ukończył „białorusków uczelnię na uchodźstwie” – Europejski Uniwersytet Humanistyczny w Wilnie. Jest jednym z liderów opozycyjnej kampanii Mów prawdę, wcześniej był międzynarodowym koordynatorem AHP.

Jak stwierdził w rozmowie z Biełsatem, do startu w wyborach prezydenckich przygotowywał się od 2015 r. gdy uczestniczył w kampanii wyborczej Tacciany Karatkiewicz, jednej z dwóch opozycyjnych kandydatek, które dostały się do parlamentu.

Podczas wyborów prezydenckich w 2010 r. był szefem grupy inicjatywnej opozycjonisty Uładzimira Niaklajewa. Jednak po brutalnym spacyfikowaniu powyborczych protestów, pobiciu i porwaniu Niaklajewa, wyparł się działań opozycji przed kamerami.

W 2017 r. Dmitrieu opublikował memorandum Co może osiągnąć opozycja w ciągu pięciu lat, w którym wzywał do nawiązania współpracy z władzą, tak by zwiększyć swój udział w parlamencie i radach lokalnych. Z tego powodu przylgnął do niego przydomek konstruktywnego opozycjonisty.

Jury Hancewicz, 43 l.

Zdj. vk.com

Hancewicz jest rolnikiem-blogerem ze wsi Pałkubicze. Popularność na Białorusi zyskał filmikiem z dyskusji z funkcjonariuszem drogówki, w którym tłumaczy, że nie zapłacił za przegląd techniczny samochodu, bo jako posiadacz dziewięciu pojazdów jest znaczącym płatnikiem podatku drogowego.

W 2019 r. Hancewicz kandydował w wyborach parlamentarnych. Prowadził przy tym barwną kampanię wyborczą, przyjeżdżając na spotkania z wyborcami traktorem – z krową i kozą.

W swojej odezwie do wyborców oskarżył Łukaszenkę o to, że przejął wszystkie dziedziny władzy i zabronił demonstracji ulicznych. Jego zdaniem Białorusini żyją w strachu, bo obawiają się utraty pracy. I zapowiedział zmianę tego stanu.

Siarhiej Cichanouski, wiek nieznany

Cichanouski poinformował o zamiarze kandydowania na swoim youtubowym kanale “Strana dla żyzni”

Bloger prowadzący popularny kanał na YouTube Strana dla żyzni (pol. Kraj do życia), który posiada 165 tys. subskrybentów.

Cichanouski nazywa się przedsiębiorcą. Wiadomo, że był właścicielem firmy Compass Production zajmującej się produkcją materiałów wideo. Firma informuje o posiadaniu biura w Moskwie i że była zorientowana na rynki rosyjski i ukraiński. Jednak jej strona już nie działa, a o samym blogerze niewiele wiadomo.

Po ogłoszeniu chęci kandydowania, bloger trafił do aresztu, co wywołało protesty jego fanów w kilku miastach.

Białoruska milicja przez 3 dni zatrzymała około 100 zwolenników aresztowanego blogera

Po ogłoszeniu chęci kandydowania, bloger trafił do aresztu, co wywołało protesty jego fanów w kilku miastach.

Pawieł Spiryn, 36 l.

Zdj. facebook.com/PavelSpirinBelarus

Ten miński bloger jest autorem głośnego filmu o Alaksandrze Łukaszence pt. Ojczym, który obejrzało 1,1 mln osób. Film ukazał się pod koniec 2017 r. i był konsultowany ze znanym białoruskim dokumentalistą Jurym Chaszczewackim.

W czerwcu 2019 r. Spiryn opublikował na swoim kanale YouTube film Grań 2019. Pojawiają się w nim stwierdzenia, że za handlem dużymi partiami narkotyków stoi centralny aparat MSW. W efekcie sąd włączył film do spisu materiałów ekstremistycznych.

Kandydat dotychczas pracował jako technik w zarządzie domów komunalnych i w latach 2012 i 2016 kandydował w wyborach do parlamentu.

Aleh Hajdukiewicz, 43 l.

Zdj. Facebook

Pochodzi z Mińska. Uczył się w Akademii MSW i w latach 1999-2012 pracował w strukturach siłowych. Zwolnił się z milicji w 2012 r. by zostać przewodniczącym Liberalno-Demokratycznej Partii Białorusi — czyli białoruskiego odpowiednika partii Władimira Żyrinowskiego. Na stanowisku zastąpił swojego ojca Siarhieja Hajdukiewicza.

Hajdukiewicz w milicyjnym mundurze:

LDPB wprowadziła swoich przedstawicieli do parlamentu — jednym z nich jest właśnie Aleh Hajdukiewicz.

Kandydat na kandydata zgromadził aż czterotysięczną grupę inicjatywną i kontynuuje tradycje swojego ojca, który zmierzył się z Łukaszenką już trzykrotnie.

Wital Ziałkouski, 40 l.

Zdj. vk.com/zelkovsky

Ziałkouski jest znany na Białorusi, a nawet w świecie jako surowy Białorusin albo surowy turysta. Jego pasją jest bowiem publikowanie swoich selfie z różnych stron świata, na których pozuje z jednakową, ponurą miną. Jego wysiłki docenił nawet międzynarodowy portal Reddit, na którym pojawił się mem z jego obliczem.

Ziałkouski w 2014 roku zapisał się do LBPB i został nawet zastępcą Hajdukiewicza. Jednak w 2019 r. zapowiedział, że rzuci mu również wyzwanie i zostanie prezydentem za pierwszym razem.

Siarhiej Czeraczań, 35 l.

Strona internetowa Siarheja Czeraczania

Urodził się w Kryczewie pod Mohylewem, do którego przeniósł się i mieszkał do ukończenia 18 lat. Uczył się w Białoruskim Państwowym Uniwersytecie Informatyki i Radioelektroniki oraz w Instytucie Technologii Biznesu Atlant M. Pracował jako menadżer zarządzania kryzysowego.

Był członkiem Komunistycznej Partii Białorusi. Obecnie stoi na czele opozycyjnej Socjaldemokratycznej Białoruskiej Partii Hramada, którą niegdyś kierował pierwszy lider niepodległej Białorusi Stanisłau Szuszkiewicz. Nazwał on Czeraczania ambitnym człowiekiem.

Mikałaj Arciuchou, 40 l.

Mikałaj Arciuchou. Zdjęcie ze strony jego ruchu Adzinstwa (Jedność).

Drobny przedsiębiorca, właściciel niewielkiej drukarni.

Arciuchou w rozmowie z Biełsatem stwierdził, że na początku zamierzał wesprzeć lidera Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Pawła Siawierynca. Jednak po tym, gdy ten wycofał się z kandydowania w opozycyjnych prawyborach, sam postanowił kandydować.

Natalla Kisiel, 51 l.

Zdj. auto.tut.by

Obecnie właścicielka firmy przewozowej Kisel. Wcześniej pracowała w Departamencie ds. Bankructw Ministerstwa Gospodarki. Wiadomo również, że brała udział w negocjacjach podczas problemów z wydaniem zgód na przejazd białoruskich tirów przez Polskę. Nigdy wcześniej nie zajmowała się się polityką. Jest matka dwójki dzieci.

Kandydaci protestu

Jeden z liderów białoruskiej opozycji Mikoła Statkiewicz zapowiedział zgłoszenie kilkudziesięciu kandydatów na urząd prezydenta Białorusi. Chce w ten sposób wykorzystać okazję do przeprowadzenia ulicznych akcji protestacyjnych, podczas których będą oni prezentować poglądy opozycji. Białoruskie prawo przewiduje bowiem, że na spotkania z wyborcami nie jest potrzebna zgoda władz.

Główne białoruskie ruchy opozycyjne wybierały wspólnego kandydata na prezydenta. Zrezygnowały jednak po ogłoszeniu terminu wyborów – nie zgadzają się na przeprowadzenie głosowania podczas pandemii.

Nie będzie „wspólnego” przeciwnika Łukaszenki. Opozycja nie chce wyborów

jw,jb/belsat.eu

Wiadomości