W Wiazynce nawoływano Wiosnę. Folklorystyczny fotoreportaż

W małej ojczyźnie Janki Kupały powitano wiosnę, jak każe tradycja, w równonoc. Fotokorespondent belsat.eu przyglądał się tym starożytnym obrzędom.

Członkowie Studenckiego Towarzystwa Etnograficznego corocznie zapraszają chętnych do powitania wiosny w Wiazynce.

Jak przed stuleciami na białoruskich wsiach, wiosnę klikają lub hukają panny, czyli nawołują ją chórem ze wzgórz i dachów. Jest to też okazja wodzenia korowodów, pieśni i tańców. W tym roku wiosenne obrzędy pozwoliły „otworzyć” zachmurzone niebo – ciepłe słońce wyjrzało zza chmur.

Zobacz też: Nic nie powstrzyma przyrody! Nawoływanie wiosny na Polesiu

Jedną z najpiękniejszych tradycji hukania wiosny w gościnie u Janki Kupały jest strojenie drzew i chat różnobarwnymi wstążkami i figurkami ptaszków, które wracają z Wyraju wraz z duszami naszych przodków. Pamięć po nich czci się, podrzucając na obrusie do nieba ciastka w kształcie ptaszków.

 

Niczym ptaki, uczestnicy świętowania przekrzykują się pieśniami i świstem fujarek, starając się wzlecieć do wiosennych niebios.

Wszystkie zdjęcia:

Ciężko było nie zauważyć, że tegoroczne nawoływanie wiosny różniło się od poprzednich. Smutne wydarzenia na placach białoruskich miast nie mogły nie odbić się na nastrojach tych, którzy przyjechali do Wiazynki. Mimo to, Białorusi z nadzieją wyglądają wiosny, nie zapominając o swoich korzeniach.

Tekst i fotografie Wiaczasłał Radzimicz, belsat.eu

W czasie, gdy na polach budzi się wiosna, w miastach budzi się bunt:

Uzbrojone wojsko przeciwko pokojowym demonstrantom VIDEO PL

Fotoreporterskie podsumowanie Dnia Wolności w Mińsku. Najdramatyczniejsze sceny

W białoruskich miastach zbierają się wiece solidarności

Zobacz też

Wiadomości