Uratowana pamięć: rodacy z Ukrainy ocalili płytę nagrobną polsko-białoruskiego poety

Wideo

Kadr z materiału programu „Obiektyw” TV Biełsat.

Znalezisko odkupione od właściciela po koszcie metalu sprawi, że będą pisane na nowo encyklopedie – mówią specjaliści.

Czego tylko nie znajdował w swoim obejściu Anatolij Prychodczenko z Cudnowa – niewielkiej miejscowości, leżącej w obwodzie żytomierskim… Jednego razu wykopał beczkę z niemieckimi napisami, a innego – cały ludzki szkielet. A 17 lat temu natrafił na wyłaniającą się z ziemi żeliwną płytę.

– Kiedy doprowadzaliśmy gaz, kopaliśmy i układaliśmy tu rurę na głębokości 30-40 cm zobaczyliśmy płytę. Pomyślałem najpierw – kamień. Potem patrzę, a na niej rdza – opowiada gospodarz. – Dłubałem, dłubałem i wyciągnąłem.

Masywna i ciężka płyta długo szukała sobie miejsca – leżała to pod chlewem, to w psiej budzie. Dopóki nie podrosła córka Anatolija, która postanowiła odczytać tajemnicze litery.

– Bawiłam się i myślałam, czym się zająć… Zainteresowałam się, co tam jest napisane. Spróbowałam przetłumaczyć za pomocą internetu. Wyszło na to, że Jan Barszczewski – białoruski i polski pisarz, który mieszkał tu, w Cudnowie – wspomina Lena Prychodczenko.

Na Ukrainie zidentyfikowano nagrobek XIX-wiecznego polsko-białoruskiego poety

Wieść o znalezisku rozeszła się po okolicach Żytomierza. Do Cudnowa przyjechał profesor miejscowego uniwersytetu Wołodymyr Jerszow, który jest przekonany, że dzięki temu znalezisku trzeba będzie pisać na nowo encyklopedie. A towarzysząca mu Wiktoria Laskowska-Szczur, przewodnicząca Związku Polaków w Żytomierzu, wyjaśnia:

– Możemy teraz z pewnością stwierdzić, kiedy urodził się Jan Barszczewski. Dotąd uznawano, że data jego urodzin była o cztery lata późniejsza.

Pani Wiktoria postanowiła więc zadbać o cenne historyczne znalezisko. Przede wszystkim – odkupiła płytę od właściciela. Po koszcie metalu.

– Bałam się, żeby ona po prostu nie przepadła. Teraz planujemy wykonać jej specjalną metryczkę, to przecież zabytkowa tablica. Odnowimy, a potem będziemy decydować z miejscowymi władzami – czy to będzie pomnik przy kościele, czy znak pamiątkowy na kościele – mówi pani przewodnicząca.

Z projektem pomnika już zaoferował pomoc szef Białoruskiego Zjednoczenia w Szwajcarii Aleś Sapieha. Autorem mógłby zostać ukraiński rzeźbiarz Wołodymyr Rajczenko, który stworzył m.in. pierwszy (i jak dotąd jedyny) pomnik Tadeusza Kościuszki na Białorusi. Czy jego nowe dzieło ozdobiłoby Cudnów? O tym zadecydują ukraińskie władze lokalne i miejscowa polska społeczność.

W Mereczowszczyźnie odsłonięto pomnik Tadeusza Kościuszki FOTOREPORTAŻ

 

Cudnów (po ukraińsku Czudniw) ma bogatą historię – należał niegdyś do księcia Konstantego Ostrogskiego. Prawa miejskie otrzymał jednak dopiero w 2012 roku i nie ma tu zbyt wielu zabytków i atrakcji turystycznych. Jednak jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to wkrótce taka się pojawi.

Materiał na ten temat ukazał się w programie informacyjnym „Obiektyw”:

 

Adela Dubawiec, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze