OMON w mińskim gimnazjum

Wizyta OMONu w mińskim gimnazjum, zdj.: Tut.by

W szkole uczniowie starszych klas organizują od kilku dni niewielkie akcje protestu. Nie wiadomo, kto wezwał funkcjonariuszy do gimnazjum.

Dziś w szkole pojawił się jej dyrektor, który dotąd był na urlopie i zaczął wzywać na “rozmowy wyjaśniające” uczniów starszych klas. Dzieci na korytarzu krzyczały w tym czasie: “Wypuszczaj!” tak, jak demonstranci w czasie ulicznych manifestacji do zatrzymujących protestujących milicjantów.

Uczniowie protestowali też przed szkołą. W pewnym momencie podszedł do nich mężczyzna z krytykującym władze plakatem, który okazał się ojcem trójki dzieci uczących się w tym gimnazjum. Mężczyzna został zatrzymany przez milicję, a obserwujące to zdarzenie dzieci krzyczały “Hańba”.

Białoruskie uczelnie: zwolnienia wykładowców i studentów

Tymczasem rodzice są oburzeni tym, co się dzieje w ich szkole. A szczególnie wizytą OMONowców, którzy przyszli do gimnazjum w pełnym rynsztunku.

pp/belsat.eu wg Tut.by

Wiadomości