Minął rok od paryskiego szczytu ws. Donbasu. Ukraina proponuje Rosji kolejne kroki

9 grudnia 2019 roku w Paryżu odbyło się spotkanie liderów krajów czwórki normandzkiej – Niemiec, Francji, Ukrainy, Rosji – na temat konfliktu w Donbasie. Rok później Ukraina proponuje kolejne kroki w tej kwestii i wzywa Rosję do respektowania osiągniętych uzgodnień.

Podczas ubiegłorocznego szczytu przywódcy Niemiec, Francji, Ukrainy i Rosji – Angela Merkel, Emmanuel Macron, Wołodymyr Zełenski i Władimir Putin – osiągnęli szereg uzgodnień dotyczących trwającego od 2014 roku konfliktu na wschodzie Ukrainy, m.in. w sprawie zawieszenia broni do końca roku, wymiany więźniów, wycofywania wojsk, i wdrażania porozumień mińskich. Zaplanowano też, że kolejne rozmowy w tym formacie odbędą się w ciągu czterech miesięcy. Jednak do tej pory takie negocjacje nie miały miejsca.

Dokładnie rok później, w środę, ukraińskie MSZ zapewniło, że dla Kijowa realizacja uzgodnień liderów tzw. czwórki normandzkiej i pakietu porozumień mińskich pozostaje „podstawą polityczno-dyplomatycznego uregulowania rosyjsko-ukraińskiego zbrojnego konfliktu i przywrócenia pokoju w ukraińskim Donbasie”.

Oceniono, że w strefie konfliktu ustabilizowała się sytuacja bezpieczeństwa.

– Mimo trwających prowokacji ze strony formacji zbrojnych Federacji Rosyjskiej, poskutkowało to istotnym zmniejszeniem się liczby ludzkich ofiar i zniszczeń infrastruktury krytycznej – oświadczyło ukrainie MSZ.

Przypomniano też m.in., że w grudniu 2019 roku i w kwietniu br. odbyły się wymiany przetrzymywanych osób między stronami konfliktu.

Wymiana „niepotrzebnych” jeńców?

Resort wezwał Rosję do podjęcia kroków, by kontynuować pracę na rzecz realizacji decyzji podjętych przez liderów tzw. czwórki normandzkiej i podjęcia „realnych kroków” w celu uregulowania konfliktu na podstawie prawa międzynarodowego, poszanowania dla suwerenności państwowej i terytorialnej integralności Ukrainy.

Delegacja Ukrainy w trójstronnej grupie kontaktowej ds. uregulowania konfliktu przedstawiła z kolei działania, jakie w następnej kolejności powinny być według niej wykonane. Wymieniono wśród nich dalsze zwalnianie przetrzymywanych osób, zagwarantowanie pełnego dostępu międzynarodowych organizacji – przede wszystkim Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża – do wszystkich przetrzymywanych osób, otwarcie punktów kontrolnych na linii rozgraniczenia, czy realizacja warunków bezpieczeństwa, takich jak rozminowywanie i wycofanie wojsk.

Do rocznicy szczytu normandzkiego odniósł się też w środę prezydent Wołodymyr Zełenski, który zamieścił na Twitterze zdjęcie z ubiegłorocznego spotkania z podpisem: „Droga do pokoju nie jest łatwa, ale wiem, że damy radę”.

Konflikt zbrojny w Donbasie wybuchł po zwycięstwie prozachodniej rewolucji w Kijowie, która doprowadziła do obalenia na początku 2014 roku ówczesnego prorosyjskiego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. Wiosną tamtego roku wspierani przez Rosję rebelianci proklamowali w Donbasie dwie samozwańcze republiki ludowe.

We wrześniu 2014 roku przedstawiciele Ukrainy, Rosji i OBWE oraz wysłannicy samozwańczych republik ludowych w Donbasie, donieckiej i ługańskiej, podpisali w stolicy Białorusi tzw. protokół miński w sprawie rozwiązania konfliktu w Donbasie. Dokument składał się z 12 punktów, z których pierwszy przewidywał natychmiastowe i obustronne wstrzymanie użycia broni w Donbasie. Ustalono, że monitoring przestrzegania porozumienia będzie sprawowała OBWE. Zgodzono się także m.in. na uwolnienie wszystkich zakładników i nielegalnie przetrzymywanych osób.

Kolejne porozumienie w sprawie Donbasu zawarte zostało w lutym 2015 roku przez przywódców Niemiec, Francji, Ukrainy i Rosji. Uzgodniono wówczas m.in. wycofanie z linii rozgraniczenia broni ciężkiej, dzięki czemu miała tam powstać strefa buforowa o szerokości od 50 do 70 km. Porozumienia wciąż nie zostały w pełni wprowadzone w życie.

Ukraina dotąd nie wprowadziła sankcji przeciwko Białorusi

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości