Milicja poluje na dziennikarzy: niszczy aparaty, zrywa identyfikatory, bije

11 sierpnia w wielu miastach Białorusi doszło do ataków sił bezpieczeństwa na niezależnych dziennikarzy.

Ataki na dziennikarzy Biełsatu:

Także w Grodnie podczas zatrzymania został mocno pobity dziennikarza Biełsatu i muzyk kultowej grupy Dzieciuki Aleś Dzianisau. Milicjanci rozbili mu twarz i uszkodzili nogę.

Polski dziennikarz z Grodna Jan Roman stracił zęby. Milicja pobiła go i skopała pod aresztem, gdzie poszedł zapytać się o los kolegów z redakcji
W tym samym mieście pobity został wczoraj polski dziennikarz i działacz mniejszości polskiej Jan Roman, także współpracownik Biełsatu. Gdy poszedł pod miejski areszt zapytać o los zatrzymanych w poniedziałek pracowników niezależnych mediów, został przez OMON pobity i skopany po twarzy. Stracił cztery zęby, ma złamany nos i kość policzkową.

W Witebsku dziennikarz Zmicier Kazakiewicz został skazany na 10 dni aresztu. Dziennikarz śledczy Biełsatu Stanisłau Iwaszkiewicz został skazany na wysoką grzywnę i wypuszczony. Podczas zatrzymania był bity.

Wieczorem w Mińsku zatrzymano współpracowników Biełsatu Pawła Patapawa i Iwana Murajowa. Nasi technicy jechali samochodem i nagrywali ulice stolicy telefonem. Drogówka przejrzała galerie ich telefonów, nie spodobały się i wsadzili ich do radiowozu. Nie wiadomo, gdzie są.

Drogówka zatrzymała też prowadzącą naszych programów Wolhę Daniszewicz. Milicja wlepia mandaty za trąbienie klaksonem.

Dziennikarze Biełsatu Alina Skrabunowa i Alaksandr Sidareuski z Mohylewa być może także są zatrzymani. Redakcja wciąż nie ma z nimi kontaktu i otrzymała SMS alarmowy

Do tej pory nie wiemy, gdzie znajdują się dziennikarze Biełsatu Alena Dubowik, Tacciana Biełaszowa, Wital Dubik i Uładzimir Łuniou.

Podczas wieczornego protestu na Kamiennej Horce nasza fotoreporterka Iryna Arachouskaja została postrzelona gumową gulą w pośladek. Młoda dziennikarka miała na sobie kamizelkę PRESS.

Każdy dzień to kolejne zatrzymania. Dziennikarze Biełsatu na celowniku białoruskich służb

Zatrzymywani są dziennikarze wszystkich niezależnych redakcji

W Mińsku mundurowi napadli na grupę zdjęciową BBC. Dziennikarze mieli akredytacje, kamizelki PRESS i zaświadczenia. Grupa mężczyzn w czarnych mundurach bez znaków rozpoznawczych zażądała okazania akredytacji dziennikarskich. Jeden z nich zerwał identyfikator z szyi korespondenta, wyrwał mu z rąk kamerę i spróbował ją rozbić. Na prośbę o zwrot akredytacji dwóch funkcjonariuszy zaczęło bić operatora i kopać jego kamerę.

Fotografowi TUT.by Wadzimowi Zamirouskiego milicjant zerwał identyfikator i zabrał kartę pamięci. Karty pamięci odebrano także: fotografce TUT.by Darii Buraninej, fotografowi Associated Press Siarhiejowi Hrycowi (uszkodzono mu apart) i Nadziei Bużan z Naszej Niwy.

Milicjanci napadli też na operatora TUT.by Usiewałada Zarubina, podało Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ). Uderzyli go w nogę, uszkodzili kamerę, zabrali kartę pamięci.

Przed francuską ambasadą zatrzymano korespondenta Ułada Barysiewicza i operatora Onliner.by, informuje Radio Swaboda.

Od ponad doby nie ma żadnych informacji od głównego redaktora Naszej Niwy Jahora Marinowicza. W poniedziałek wysłał redakcji SMSa o treści SOS.

W Grodnie zatrzymani dziennikarza portalu Hrodna.life Rusłana Kulewicza wraz z żoną. Podczas zatrzymania Rusłan został mocno pobity. Jego ciężarną żonę wypuszczono potem z komendy.

Lista dziennikarzy, którzy padli wczoraj ofiarą sił porządkowych nie jest pełna. Wobec coraz silniejszej blokady internetu i telefonii komórkowej, nie docierają do nas informacje z części Białoruskich miast. Widzimy, że brutalność milicji, OMONu i wojsk wewnętrznych wobec mediów rośnie.

Nasi koledzy byli też zatrzymywani, ostrzeliwani gumowymi kulami i ranieni podczas wcześniejszych dni protestów na Białorusi. Zatrzymywani dziennikarze nie są korespondentami wojennymi – to reporteży i prowadzący nasze programy, którzy mieli relacjonować przebieg wyborów prezydenckich na Białorusi.

Trzeci dzień protestów w Mińsku NA ŻYWO

wja,pj/belsat.eu

Wiadomości