Łukaszenkowie nie szykują sukcesji?


Wiktar, Kola, Alaksandr i Dzmitryj Łukaszenkowie podczas obchodów zakończenia II wojny światowej 9 maja br. w Mińsku

„Moje dzieci nie szykują się do żadnego przekazania władzy” – oświadczył dziś prezydent Białorusi, komentując przygotowania do wyborów parlamentarnych i prezydenckich.

– Piszą w internecie: „Łukaszenka, tranzyt władzy, kto będzie u władzy…”, zaczynają wyliczać dzieci. Posłuchajcie, (…) żadne moje dzieci nie szykują się do żadnego przekazania władzy. Będą ze mną – jak wcześniej – pracować ci, co chcą. I którzy potrafią słuchać i wypełniać moje polecenia – powiedział Alaksandr Łukaszenka podczas narady poświęconej gospodarce.

W listopadzie na Białorusi odbędą się wybory parlamentarne, a w przyszłym roku – prezydenckie. Łukaszenka, który piastuje urząd prezydenta nieprzerwanie od 1994 r., zamierza po raz kolejny startować w wyborach.

Prezydent ma trzech synów: Wiktara, który jest doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego i członkiem Rady Bezpieczeństwa, działacza sportowego Dzmitryja i najmłodszego, 15-letniego Mikałaja, który jest ulubieńcem ojca i pojawia się z nim podczas większości oficjalnych wydarzeń i wizyt.

“Będę żył wiecznie”. Co siedzi w głowach dyktatorów i ich dzieci?

Prezydent Białorusi odniósł się do możliwych obaw białoruskich urzędników, dotyczących tego, czy po wyborach pozostaną na stanowiskach.

– Publicznie odpowiadam: ten, kto dzisiaj pracuje i realizuje prognozy, plany, przynosi korzyść państwu, ten będzie pracować. Nie prowadzę specjalnej polityki dla bliskich i dalszych – zapewniał białoruski lider.

Zwracając się do premiera Siarhieja Rumasa, Łukaszenka zagroził konsekwencjami w przypadku złej sytuacji gospodarczej.

– Jeśli nie zostaną zrealizowane wskaźniki gospodarczego rozwoju w 2019 r., to wszystkie odpowiedzialne osoby, począwszy od premiera, zostaną zwolnione – zapowiedział prezydent.

Faworytka Łukaszenki startuje w wyborach

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze