Łukaszenka zapewnił, że Białoruś nie wejdzie w skład Rosji. Bo nie musi


Białoruś nie wejdzie w skład Rosji; nie ma takiej potrzeby. Trzeba krok po kroku realizować umowę o Państwie Związkowym – powiedział dziś w Mińsku białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka.

– [Razem z prezydentem Rosji – PAP] odpowiedzieliśmy na najważniejsze pytanie, które podrzucają nam z każdej strony: czy Białoruś wejdzie w skład Rosji. Odpowiedzieliśmy, że tego dzisiaj w ogóle nie trzeba robić. Nawet rozmawiać o tym nie trzeba. (…) Nie ma takiej konieczności – powiedział Alaksandr Łukaszenka.

Prezydent Białorusi spotkał się dziś z Grigorijem Rapotą, sekretarzem Państwa Związkowego Białorusi i Rosji. Wypowiedź prezydenta przytoczyła agencja BiełTA.

– Zdecydowaliśmy, że należy iść krok za krokiem, by realizować zapisy umowy o Państwie Związkowym – dodał Łukaszenka. – Umówiliśmy się z prezydentem Putinem, że nie będziemy niszczyć umowy [o Państwie Związkowym – PAP]. Dlatego, że jeśli zaczniemy to robić, to zburzymy wszystko, co stworzyliśmy w tym czasie – tłumaczył białoruski lider.

Putin nie chce jednoczyć Rosji i Białorusi, ale… dalej się integrować

– Po drugie, umowa nie jest w pełni realizowana. Jest dzisiaj aktualna. Dlatego prezydenci zdecydowali, że nie należy ruszać porozumienia, a opracować dokumenty, materiały, nazwaliśmy to programem działań w sprawie dalszej integracji Białorusi i Rosji – dodał.

Białoruś i Rosja w ostatnim czasie próbują uregulować kwestie sporne we wzajemnych relacjach. W tym celu powstała m.in. międzyrządowa grupa robocza, która zajmuje się kwestiami pogłębienia integracji w ramach Państwa Związkowego. Moskwa nalega na „pogłębianie integracji” i uzależnia dalsze gospodarcze wsparcie dla Mińska od realizacji zapisów umowy o powstaniu Państwa Związkowego Białorusi i Rosji z 1999 roku, które przewidują m.in. utworzenie wspólnych instytucji państwowych i waluty.

Część ekspertów uważa, że presja Rosji ma na celu większe podporządkowanie sobie Białorusi lub nawet wchłonięcie jej.

Według niektórych analityków stanięcie na czele „nowego” Państwa Związkowego to jedno z możliwych rozwiązań na przedłużenie władzy Władimira Putina, który – zgodnie z konstytucją – nie może kandydować w wyborach prezydenckich po zakończeniu obecnej kadencji w 2024 roku.

Putin i Łukaszenka mają 18 lipca przeprowadzić rozmowy w Petersburgu. Wcześniej, 11 lipca, planowane jest ich spotkanie w cztery oczy na wyspie Wałaam na jeziorze Ładoga w Rosji.

Plan integracji Rosji i Białorusi gotowy już w listopadzie

pj/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze