Koniec anonimowego komentowania w internecie na Białorusi


Białoruskie ministerstwo informacji przygotowało projekt, który przewiduje, że by zamieścić komentarz pod artykułem na białoruskim portalu, trzeba będzie się autoryzować przy pomocy swojego numeru telefonu.

Według nowej „Ustawy o mediach” do bazy danych numerów komentujących dostęp będą miały również służby specjalne. Prawo wejdzie w życie już w grudniu.

Likwidację anonimowości w białoruskim segmencie Internetu z radością powitał szef MSW gen. Ihar Szuniewicz.

– Musimy przyznać, że internet to strefa absolutnie nieodpowiedzialnych zachowań, wypowiedzi, opinii, obrażania i oszczerstw […]. Uważam za celowe, prawidłowe i na czasie podjęcie decyzji o identyfikacji uczestników tego procesu. To oznacza, że zostanie postawiona tama tej swawoli – powiedział.

Z nowej redakcji prawa nie są zadowolone białoruskie portale informacyjne, które obawiają się, że ustawa zmniejszy ruch na stronach. Na największym prywatnym portalu informacyjnym TUT.by, forum odwiedza codziennie 150 tys. osób. Wkrótce ta liczba może spaść. Ludmiła Czekina – generalna dyrektorka TUT.by uważa, że będzie to prowadzić do spadku dochodów.

Białoruskie władze planują wprowadzenie do ustawy również innych poprawek: obowiązku rejestracji medium internetowego, możliwość blokowania sieci społecznościowych i obowiązek przekazywania danych użytkowników służbom specjalnym.

Według politycznego komentatora Alaksandra Kłaskouskiego nowe przepisy doprowadzą do odpływu internautów do bardziej anonimowego rosyjskiego internetu i odstraszą inwestorów.

– Inwestorzy obserwują sytuację. Oni widzą, że wprowadzany jest drakoński system, którego nie ma w żadnym z krajów Europy. To, jak mają tu przychodzić, wkładać pieniądze i wprowadzać wysokie technologie? – uważa Klaskouski.

jb/belsat.eu

Czytajcie również:

Gruzja chce pokonać ubóstwo za pomocą marihuany

Zobacz też
Komentarze