FSB walczy z jabłkami z Polski. Zakopano kolejne 140 ton owoców


Przemycone do Rosji jabłka ją przez służby rozjeżdżane buldożerami i zakopywane na wysypiskach. Źródło: rshn32.ru

W tym tygodniu funkcjonariusze rosyjskich służb przechwycili transport ponad 140 ton jabłek. Przemycone owoce wjechały z Białorusi, ale najprawdopodobniej pochodzą z Polski.

Na polskie jabłka polują celnicy, drogówka, Rosyjska Służba Nadzoru Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) i Federalna Służba Bezpieczeństwa. W poniedziałek i środę w obwodzie briańskim wykryto i zniszczono 80 ton jabłek. Kolejne 61 ton zatrzymano, rozdrobniono i zakopano na wysypiskach obwodu smoleńskiego.

Ładunki nie miały niezbędnych dokumentów potwierdzających kraj pochodzenia obowców. Jadące z Białorusi transporty ominęły specjalne punkty kontroli fitosanitarnej.

Tony polskich jabłek szmuglowano do Rosji przez las FOTO

Od początku roku służby obwodu briańskiego i smoleńskiego FR zatrzymały 3,4 mln kg unijnej żywności przemycanej przez białoruskie firmy. 12 kwietnia Rosja zakazała wwozu z terenu Białorusi gruszek i jabłek, które w większości pochodzą z Polski. Moskwa wymogła na Mińsku zakaz recertyfikowania żywności. Nie jest on jednak przestrzegany i polskie owoce czy francuskie delikatesy trafiają do Rosji jako produkty białoruskie, lub bez żadnych etykiet.

Władze Rosji zakazały nie tylko sprzedaży unijnej żywności – także jej reklamowanie i oferowanie sprzedaży jest nielegalne. Z tego powodu na terenie Federacji Rosyjskiej blokowane są np. strony z polskimi jabłkami.

Polskie jabłka zakazane w internecie? Rosja może zablokować 200 białoruskich stron

Polowanie FSB i Rossielchoznadzoru na polskie jabłka spowodowane jest embargiem na europejską żywność, które Rosja nałożyła w 2014 roku. Jest ono odpowiedzią na sankcje, którymi Unia Europejska ukarała Rosję po agresji na ukraińskie Krym i Donbas.

Putin przedłużył embargo na europejską żywność

dd,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze