Do sądu za strajk 16 września. Białoruska prokuratura ściga przedsiębiorców

Prokuratura Generalna Białorusi zapowiada pociągnięcie do odpowiedzialności firm i instytucji, które 16 września nie podjęły pracy, na znak solidarności ze strajkującymi robotnikami państwowych zakładów.

16 września część firm, głównie z Mińska, wstrzymało pracę. Były wśród nich kawiarnie, bary, sklepy odzieżowe, drukarnie, biura podróży, zakłady fotograficzne, a nawet przedsiębiorstwa z branży IT. Liczba instytucji, które wzięły udział w strajku, nie jest dokładnie znana. Dzisiaj Prokuratura Generalna wydała specjalne oświadczenie w tej sprawie.

– Wczoraj w niektórych komunikatorach pojawiły się informacje o przeprowadzeniu na terenie kraju ogólnonarodowej akcji solidarnościowej. Stwierdzono w nich, że liczne firmy ogłosiły 16 września dniem wolnym od pracy. Oczywiście lokomotywy narodowej gospodarki podobnym, prowokacyjnym wrzutkom nigdy się nie poddawały i nie ulegną także teraz. W rzeczywistości w akcji wzięło udział kilka kawiarni, drobnych sklepów i warsztató w Mińsku. Przy tym, bojąc się odpowiedzialności, wiele zadeklarowało, że jest to „dzień sanitarny”. We wszystkich pozostałych regionach kraju instytucje zajmujące się handlem i usługami działały normalnie.

Białoruska gospodarka: jest źle, będzie gorzej

Z oświadczenia wynika jednak, że prokuratorzy postanowili odpowiedzieć na „wezwania do naruszenia normalnego funkcjonowania przedsiębiorstw oraz praw obywateli do korzystania z usług”. Prokuratura Generalna nie wyjaśniła przy tym, jakie przepisy zostały w tym przypadku złamane.

– Obwodowy Komitet Wykonawczy oraz Miński Miejski Komitet Wykonawczy otrzymały polecenie zwiększenia kontroli nad przestrzeganiem przez podmioty gospodarcze dyscypliny pracy, świadczenia usług oraz praw zatrudnionych osób. W przypadku stwierdzenia naruszeń, winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności – czytamy w oświadczeniu.

Społeczeństwo obywatelskie rodzi się na podwórkach. Rozmowa z socjologiem Andrejem Wardamackim

md/belsat.eu

Wiadomości