Na Białorusi zamknięto kolejny prześladowany sklep z odzieżą patriotyczną

Po zatrzymaniu obojga właścicieli sklep Moj Modny Kut (Mój Modny Kąt) w Mińsku poinformował o zawieszeniu działalności. Wcześniej miał on problemy za eksponowanie na wystawie swoich produktów – zakazanych przez reżim białoruskich symboli.

Sklep z pamiątkami i odzieżą patriotyczną Moj Modny Kut nawiązuje nazwą do wiersza “Moj rodny kut” (pol. “Mój rodzinny kąt”) białoruskiego poety Jakuba Kołasa. W sprzedaży ma on przedmioty z herbem Pogoń i biało-czerwono-białą historyczną flagą Białorusi.

Symbole te zostały zakazane przez reżim Alaksandra Łukaszenki, a ich eksponowanie jest karane grzywną, pracami społecznymi lub aresztem. W związku z tym sklepem zainteresowała się najpierw inspekcja przeciwpożarowa, a następnie milicja.

Sklep Moj Modny Kut. Zdjęcie: nn.by

26 stycznia założycielka sklepu Alena Jesipionak została zatrzymana w pracy przez milicję. Dziś stanęła przed sądem, gdzie postawiono jej zarzuty prowadzenia jednoosobowej pikiety przed galerią handlową, w której pracuje. Powołany na świadka milicjant Hromau stwierdził, że bizneswoman protestowała przez 20-30 minut.

Rozpatrujący procesy demonstrantów sędzia Alaksandr Wouk ogłosił przerwę w oczekiwaniu na nagranie wideo, które udowodni, że w tym czasie kobieta była w sklepie. Gdy mąż Aleny Walery Jesipionak wszedł na salę z nagraniem, został zatrzymany przez milicję. Zdążył jednak przekazać dowód rzeczowy adwokatowi.

Sędzia przekazał sprawę milicja na “dopracowanie”. Właściciele sklepu znajdują się jednak w areszcie, a pozostali na wolności pracownicy poinformowali o wstrzymaniu pracy interesu.

– Nasz sklep będzie zamknięty do nadejścia lepszych czasów. Choćby do tych, gdy serce i dusza naszego sklepu będą na wolności. Prosimy o wybaczenie wszystkich, którzy chcieli kupić nasze patriotyczne produkty, a także osoby czekające na dostawę lub odbiór. Liczymy na to, że zrozumiecie naszą surrealistyczną sytuację. Szczerze dziękujemy za solidarność i ciepłe słowa. Jesteśmy razem! Niech żyje nasza ukochana Białoruś! – napisali pracownicy w sieciach społecznościowych.

Właśnie od sprawy sklepu z odzieżą patriotyczną zaczęły się w ubiegłym roku masowe represje wobec przeciwników reżimu. Po zmuszeniu przez władze sklepu Symbal.by do zakończenia działalności ustawiały się do niego “kolejki solidarności”. Klienci byli kilkakrotnie rozpędzani przez milicję, która urządzała na nich łapanki.

Mińsk: łapanka na klientów sklepu, który sprzedawał „antyprezydenckie” T-shirty

pj/belsat.eu

Wiadomości