Białoruś: nocne łapanki przed prawosławna Wigilią

Wczoraj wieczorem OMON urządził obławy na sześciu “opozycyjnych podwórkach” w Mińsku. Ponad 20 osób trafiło do aresztów. Tak zakończył się 150 dzień białoruskich protestów.

Prawosławni Białorusini obchodzą dziś Wigilię Bożego Narodzenia. Wczoraj wieczorem przeciwnicy Alaksandra Łukaszenki spotykali się podczas wieczornych spacerów i sąsiedzkiego picia herbaty, by już 150 dzień wyrazić swój sprzeciw wobec działań reżimu.

Późnym wieczorem blogerzy i niezależne media zaczęły informować o oddziałach OMONu i tajniakach, którzy przyjechali na “opozycyjne podwórka”. Mundurowi używający cywilnych samochodów i nieoznakowanych busów pojawili się na osiedlach Nowaja Barawaja, Uruczcze i Zachad, gdzie koncentruje się działalność antyreżimowa. OMONowcy bili zatrzymywanych, a na nagraniach widać, że niektórzy z zamaskowanych napastników mieli broń palną i grozili nią mieszkańcom.

Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna” podało dziś rano nazwiska 20 osób, jednak zatrzymanych jest więcej. Jak poinformowali wspierający protesty medycy, trzech mężczyzn zabrano do szpitala – zostali dotkliwie pobici na komendzie milicji dzielnicy Pierszamajski Rajon. Pozostali spędzili noc w areszcie przy ulicy Akreścina.

Mieszkańcy Nowej Barowej składają dziś na milicji kolektywne zawiadomienie o porwaniu sąsiadów.

Wieczorne łapanki skomentowała zmuszona do emigracji liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouskaja.

– Na Białorusi ci sami ludzie wydają rozkazy bicia i zatrzymywania ludzi na ich własnych podwórzach i planują zgromadzenia, które nazywają ogólnobiałoruskimi i ludowymi. To jasne, że ten, kto pozwala bić Białorusinów nie ma prawa ich reprezentować. Po tym, jak na naszych osiedlach grozi się nam bronią, nie zmienimy strony. Będziemy trwać przy swoim, dopóki nie zbudujemy takiego kraju i takiej władzy, na jakie zasługujemy – napisała opozycjonistka w Telegramie.

Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe zdominowane przez zwolenników Łukaszenki

Tego samego dnia rano Łukaszenka wizytował państwową fabrykę telewizorów Haryzont, gdzie m.in. skomentował ogłoszenie 2021 roku Rokiem Jedności Narodowej.

– Chcę podkreślić, że robimy to nie po to, by coś komuś pokazać. Chociaż jest w tym pewnie sens, by ludzie zrozumieli, że nie jestem wrogiem własnego narodu. Chcę, by w kraju było cicho i spokojnie. Z pewnością chcecie tego i wy. Jeśli nie podoba się wam obecny prezydent, to tylko wybory mogą zmienić tą kwestię. Tylko wybory! – podkreślił białoruski przywódca.

Masowe protesty na Białorusi trwają od 9 sierpnia, gdy Centralna Komisja Wyborcza sfałszowała wyniki wyborów prezydenckich. Oficjalnie wygrał je Łukaszenka z 80 proc. poparcia, podczas gdy Cichanouskaja miała zdobyć tylko 10 proc. głosów. Jednak protokoły z uczciwych komisji pokazują, że w rzeczywistości wyniki były odwrotne. Część Białorusinów oraz społeczność międzynarodowa nie uznała ponownego zaprzysiężenia Łukaszenki na prezydenta Białorusi.

231 podejrzanych. Pierwszy proces w masowej sprawie za marsz w Mińsku

pj/belsat.eu

Wiadomości