Śledztwo dziennikarskie: imigrantów na Litwę przerzucał urząd podległy bezpośrednio Łukaszence

Za napływem na Białoruś Irakijczyków, którzy następnie nielegalnie przekraczali granicę UE, stoi Zarząd Mienia Prezydenta Białorusi, ustalili dziennikarze śledczy rosyjskiego portalu Dossier i niemieckiej gazety Der Spiegel.

„Wycieczka” na Białoruś: jak Mińsk został bramą do Europy dla imigrantów?

Zarząd Mienia Prezydenta Białorusi (biał. Kiraunictwa Sprawami Prezydenta Respubliki Biełaruś) to struktura zajmująca się głównie zapleczem finansowo-bytowym Administracji Prezydenta i innych organów władzy. W jego posiadaniu znajduje się szereg ośrodków wypoczynkowych, sanatoriów i hoteli. Według dziennikarzy pracujących dla portalu Dossier i gazety Der Spiegel to właśnie zarządzająca tymi obiektami firma Centrkurort była zaangażowana w zapraszanie Irakijczyków i innych mieszkańców Bliskiego Wschodu. Opublikowali oni kopię umowy podpisanej przez nią w maju 2021 r. z irackim biurem podróż Oskartur, zatytułowanej „O rozwoju turystyki między krajami świata arabskiego i Białorusią”.

Irakijczycy czekają na taksówkę w Grodnie 4 sierpnia 2021 r. Zdj. Belsat.eu

Śledztwo dziennikarskie wykazało, że od maja 2021 r. liczba regularnych lotów z Iraku na Białoruś zaczęła gwałtownie rosnąć. Iraqi Airways, które latały z Bagdadu do Mińska, zwiększyły liczbę lotów z czterech do pięciu tygodniowo i rozpoczęły loty z trzech irackich miast. Ponadto do stolicy Białorusi zaczął latać kolejny przewoźnik — Fly Baghdad.

Według informacji dziennikarzy śledczych Oskartur informował swojego białoruskiego partnera o nowych lotach przewoźnika lotniczego Fly Baghdad do Mińska. Biuro podróży zwróciło się również do struktury administracji prezydenckiej o pomoc w uzyskaniu wizy dla 51 obywateli Iraku, choć dotychczas było to w gestii MSZ. Następnie przez iracką firmę przeszło ponad 200 wniosków wizowych.

W dokumentach wymieniono hotele „Mińsk”, „Biełaruś” i „Jubilejnaja”. Migranci pisali w sieciach społecznościowych, że spędzają tam co najwyżej kilka nocy, a potem udają się w okolice przejścia granicznego Bieniakonie na Grodzieńszczyźnie i próbują przedostać się 1,5-metrowe ogrodzenie oddzielające Białoruś od Litwy.

W hotelach, na bazarach, w parkach. „Turyści” z Bliskiego Wschodu czekają na przerzut przez białoruską granicę

Na jaw wyszła również umowa, jaką Centrkurort zawarł z przewoźnikiem autobusowym Strojtur na przewożenie uczestników rzekomych wycieczek turystycznych przybywających z Bliskiego Wschodu.

Jeden z byłych pracowników Centrkurortu potwierdził Der Spiegel, że to firma należąca administracja prezydenta zaprosiła cudzoziemców z Bliskiego Wschodu. Pytana o te fakty dyrektor firmy Natalla Jarmak miała rzucić słuchawką.

Grodzieński korytarz: jak Irakijczycy przedostają się na Litwę przez Białoruś

Niedawno Alaksandr Łukaszenka w odpowiedzi na zarzuty, że białoruskie państwo jest zaangażowane w przerzut imigrantów do Europy, zażądał rzucenia „faktów na stół”.

– Dokumenty uzyskane przez Centrum Dossier i Der Spiegel ujawniają niektóre z tych faktów: wynika z nich, że resortowe biuro podróży Administracji Prezydenta Łukaszenki było bezpośrednio zaangażowane w przerzut przyszłych nielegalnych migrantów na Białoruś – konkludują dziennikarze.

jb/ belsat.eu

Wiadomości