Sytuacja na granicy dzień po próbie szturmu. Relacja

Choć noc na granicy minęła spokojnie, to z okolic Kuźnicy dobiegają niepokojące wiadomości. Biełsat realizuje na bieżąco te wydarzenia.

Rzeczniczka Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyna Zdanowicz poinformowała, że w obozowisku koło Kuźnicy jest do 800 osób. Natomiast wzdłuż całej polsko-białoruskiej granicy, znajduje się ok. 3-4 tys. migrantów.

– Obserwujemy tę całą sytuację z powietrza, widzimy, że są tam żołnierze, że jest ich coraz więcej. (…) a dodatkowo w rejon tego miejsca ściągani są dziennikarze, którzy nagrywają tę sytuację i w sposób propagandowy przedstawiają to mieszkańcom Białorusi – dodała.

W białoruskich kanałach w komunikatorze Telegram należących do dziennikarzy państwowych mediów dziś pełno jest zdjęć i filmów z obozowiska w okolicach Kuźnicy. Reporterzy wyrażają współczucie wobec migrantów i oburzenie działaniami strony polskiej. Opozycyjny kanał Belamova opublikował za to nagranie wideo, w którym osoba, przedstawiona jako migrant, mówiąc po rosyjsku z mocnym akcentem, prosi o pomoc białoruskich dziennikarzy mówiąc, że „tam umiera kobieta”.

– Tak, nasi już tam nagrywają – słyszy w odpowiedzi.

Rano Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało o dużej grupie białoruskich funkcjonariuszy, którzy zbliżają się do obozu migrantów.

Polskie służby: noc na granicy minęła spokojnie

Z kolei serwis Motolko.help powołując się na swoje źródła informuje o tym, że część migrantów przemieszcza się z Kuźnicy na północ, w kierunku granicy z Litwą. Jest to około 50 kilometrów.

Według litewskiego serwisu Delfi, to białoruscy żołnierze ciężarówkami dowieźli do granicy grupę około pół tysiąca migrantów. Nakazano im podzielenie się na grupy po 5-7 osób.

Przytaczając relacje samych migrantów, litewski portal pisze: białoruscy funkcjonariusze „kazali nam wsiadać do ich dużych samochodów, wszystkim – dzieciom, rodzinom, około 500 osobom. Mówiono, że zawiozą nas do Polski. Ludzie zaczęli płakać, prosili, by nie rozłączać ich z innymi. Wówczas białoruscy pogranicznicy zaczęli strzelać z powietrzę”.

Białoruskie służby przerzuciły część migrantów na granicę z Litwą

Pojawiają się też informacje o tym, że uzbrojeni funkcjonariusze zatrzymują samochody 10-12 kilometrów przed przejściem. Jeśli są tam migranci, muszą oni opuścić auta.

Na kryzys zareagowała Unia Europejska zawieszając przepisy o ułatwieniach wizowych dla urzędników białoruskiego reżimu. Zawieszenie obejmuje przepisy znoszące wymogi dotyczące dokumentów dowodowych, regulujące wydawanie wiz wielokrotnego wjazdu i obniżające opłaty za składanie wniosków wizowych w odniesieniu do urzędników białoruskiego reżimu.

Decyzja ta nie wpłynie na zwykłych obywateli Białorusi, którzy w ramach umowy o ułatwieniach wizowych będą nadal korzystać z tych samych udogodnień, co obecnie.

Szefowa Komisji Europejskiej apeluje o nowe sankcje na Białoruś

Sytuację omawiali także w czasie rozmowy telefonicznej prezydent Rosji Władimir Putin i białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka.

– Szczególne miejsce w rozmowie zajęło omówienie sytuacji na białorusko-polskiej granicy, a także brutalnych działań strony polskiej wobec pokojowo nastawionych ludzi – informuje Mińsk.

Według strony białoruskiej, szczególny niepokój wywołują fakty „ściągania na granicę regularnych wojsk Polski”.

Kreml podkreśla raczej inne tematy, przede wszystkim dotyczące integracji Białorusi i Rosji.

– Prezydenci wymienili się poglądami o sytuacji z uchodźcami na granicach Białorusi z Polską i Litwą – napisano w komunikacie Moskwy.

Sytuację skomentował też minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow. Jego zdaniem, w obecnej sytuacji konieczne jest przestrzeganie zasad prawa międzynarodowego. Minister zaznaczył, że UE mogłaby pomóc finansowo Białorusi, tak jak pomagała Turcji w czasie poprzedniego kryzysu migracyjnego.

Kreml: Mińsk i Moskwa są w stałym kontakcie w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej

W Warszawie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odbyła się narada poświęcona sytuacji na granicy.

Po naradzie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego Andrzej Duda powiedział, że Polska musi odeprzeć agresywne działania Białorusi.

– To realizacja naszych obowiązków jako członka UE, a także zabezpieczenie polskich obywateli i Rzeczpospolitej – powiedział prezydent.

Dodał, że w nocy nie było żadnych poważnych incydentów, choć doszło do kilku prób przekroczenia granicy.

– W tej chwili mamy koczowisko migrantów tam na granicy, którzy są blokowani od strony białoruskiej przez białoruskie służby, tak, by nie mogli zejść z tego terenu. W tym obozowisku najbliżej granicy znajduje się około tysiąca osób.

Wcześniej prezydent Andrzej Duda rozmawiał z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Jeszcze wczoraj Andrzej Duda kontaktował się z przywódcami Estonii, Gruzji, Ukrainy oraz z przedstawicielką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską.

Z kolei premier Mateusz Morawiecki spotkał się z żołnierzami oraz funkcjonariuszami służb biorących udział w zabezpieczaniu polskiej granicy z Białorusią w rejonie Kuźnicy. Towarzyszył mu szef MON Mariusz Błaszczak.

Tak wyglądało obozowisko migrantów pod Kuźnicą po godzinie 15. Nagranie zostało wykonane z jednego z pięciu śmigłowców pełniących obecnie służbę na granicy. Polskie służby nie zgłaszały ponownych masowych prób przekroczenia granicy.

O godz. 16 rozpoczęło się posiedzenie Sejmu, w trakcie którego przedstawiciele rządu – m.in. premier Mateusz Morawiecki, szef MON Mariusz Błaszczak i szef MSWiA Mariusz Kamiński – przedstawią informację na temat sytuacji na granicy z Białorusią oraz podejmowanych działań.

Według informacji PAP, pięciu członków rządu ma zabrać głos w trakcie posiedzenia. Dla przedstawicieli klubów parlamentarnych przewidziano po 10 minut na wystąpienia.

„Lepszej drogi do Europy obecnie nie ma”. Dlaczego migranci decydują się na podróż przez Białoruś?

Ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca stwierdził, że jeśli migrantom nie uda się przejść z Białorusi przez granicę z Polską, mogą spróbować przekroczyć ukraińską granicę. Oocenił też, że sytuacja, która zaistniała wczoraj na polsko-białoruskiej granicy, nie jest nowa. Próby przekroczenia granicy ze strony Białorusi przez „zorganizowanych przez reżim Łukaszenki nielegalnych migrantów” odbywają się przez cały rok – dodał.

Ukraińskie służby są do tego przygotowane i obserwują sytuację – poinformował rzecznik prasowy Państwowej Służby Pogranicznej Ukrainy.

Ukraiński ambasador: migranci mogą spróbować przejść ukraińską granicę

Dziś po południu w Mińsku zbierały się kolejne duże grupy migrantów. Jedną z takich grup nagrał czytelnik Biełsatu.

Już wieczorem litewski Sejm podjął decyzję, że od północy w strefie przygranicznej z Białorusią oraz w ośrodkach dla migrantów zacznie obowiązywać zaostrzony stan wyjątkowy. Projekt stosownej uchwały litewskiego rządu, zgłoszony we wtorek, poparło 122 posłów w 141-osobowym parlamencie. Jedna osoba głosowała przeciwko.

– Sejm i rząd już wcześniej powzięły działania w celu opanowania sytuacji (na granicy z Białorusią), ale niestety dzisiaj są one niewystarczające – oświadczyła przewodnicząca Sejmu Viktoria Czmilyte-Nielsen.

Litewki Sejm: od północy w strefie przy granicy z Białorusią zaostrzony stan wyjątkowy

Wykorzystywanie migrantów do wywierania presji politycznej przez reżim Alaksandra Łukaszenki potępiło Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR).

– Wydarzenia na białorusko-polskiej granicy są głęboko niepokojące. Wiele razy mówiliśmy, że wykorzystywanie uchodźców i migrantów do osiągania politycznych celów jest nie do przyjęcia i trzeba natychmiast z tym skończyć. Wzywamy Białoruś do zaprzestania igrania ludzkim życiem – napisał dziś na Twitterze polski oddział Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców.

UNHCR: Wzywamy Białoruś do zaprzestania igrania ludzkim życiem

Po godzinie 17 Policja poinformowała na swoim Twitterze o odbudowaniu ogrodzenia granicznego przez wojska inżynieryjne. Na opublikowanym nagraniu widać także ustawione za placami policjantów kozły z drutem kolczastym.

Niezależni białoruscy blogerzy, powołując się na swoich informatorów, donoszą o formującej się drugiej kolumnie migrantów, która jutro ma ruszyć na granicę z Polską.

Według opozycyjnego kanału Biełaruś Gołownogo Mozga, na kontach migrantów w sieciach społecznościowych publikowane są plany na jutro. Cudzoziemcy przebywający obecnie w hotelu Grodno w Grodnie mają się zebrać na stacji benzynowej Biełarusneft 64 – 15 kilometrów od granicy z Polską. Najprawdopodobniej dołączą tam do nich grupy z Mińska.

Po godzinie 22 Polskie Radio Białystok, powołując się na Podlaski Oddział Straży Graniczne, poinformowało o siłowym przekroczeniu granicy przez dwie bardzo liczne grupy migrantów. Co najmniej kilkudziesięcioosobowe grupy cudzoziemców miały sforsować ogrodzenia w okolicach Krynek i Białowieży.

Jak czytamy na stronie radia, Straż Graniczna informuje, że część osób udało się zawrócić do linii granicy. Kolejni są poszukiwani przez funkcjonariuszy. Rzeczniczka podlaskiego oddziału straży granicznej major Katarzyna Zdanowicz powiedziała radiu, że w obu przypadkach doszło do siłowego forsowania ogrodzeń.

– Spokojniej jest natomiast w koczowisku imigrantów w okolicach Kuźnicy. Po białoruskiej stronie jest co najmniej kilkaset osób. Według polskich służb imigranci dostali dzisiaj od Białorusinów jedzenie. Cudzoziemcy mają namioty, śpiwory, wieczorem palą ogniska, żeby się ogrzać. Ciągle są też pilnowani przez białoruskie służby – informuje radio.

Białoruski bloger Anton Motolka przekazał po południu nagranie jednej z osób, które mogły dziś przejść polską granicę. Migrant był w grupie, którą białoruscy funkcjonariusze doprowadzili do granicy na terenie Puszczy Białowieskiej. Na nagraniu widać polskich żołnierzy strzegących granicy i słuchać polecenia „Go back!”.

pp,pj/belsat.eu

Wiadomości