„Znikający Dyktator” – ruszyła akcja wsparcia dla represjonowanych dziennikarzy

Wystartowała internetowa zbiórka na rzecz białoruskich dziennikarzy, którzy stali się ofiarami represji. Na stronie znikajacydyktator.pl pojawiła się interaktywna podobizna Alaksandra Łukaszenki, który wraz z wpłacanymi pieniędzmi będzie tracił symbole władzy – aż do momentu, gdy zupełnie przestanie przypominać groźnego dyktatora.

Interaktywny portret białoruskiego przywódcy na stronie znikajacydyktator.pl ma się zmieniać wraz z osiąganiem kolejnych pułapów wpłat. Alaksandr Łukaszenka stopniowo pozbawiany atrybutów władzy, z groźnego dyktatora w mundurze i z orderami będzie się przeistaczał w smutnego, wąsatego pana w podkoszulce, który w niczym nie będzie przypominał człowieka przez ponad ćwierć wieku rządzącego Białorusią. Zebrane w kampanii środki zostaną przeznaczone na wsparcie prześladowanych niezależnych białoruskich dziennikarzy oraz odbudowę bazy sprzętowej pierwszego, niezależnego, białoruskojęzycznego kanału telewizyjnego – Biełsat TV, która uległa zniszczeniu lub konfiskacie w czasie zatrzymań i rewizji.

– W ciągu ostatnich miesięcy tuż obok nas, za naszą wschodnią granicą, widzimy setki tysięcy ludzi, którzy wychodząc na ulice wyrażają sprzeciw wobec dalszych rządów Alaksandra Łukaszenki. Uparcie i z poświęceniem walczą o swoją wolność i przyszłość swojego kraju. Jest to swoista dekompozycja reżimu, który z każdym kolejnym aktem represji coraz bardziej odsłania swoją prawdziwą naturę. Stąd i pomysł na kampanię – wspierając niezależnych, białoruskich dziennikarzy, pozwalamy im pokazać światu, że „dyktator jest nagi” – mówi o kampanii Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor Biełsatu.

Tylko w tym roku wartość nałożonych na dziennikarzy Biełsatu grzywien wyniosła ponad 85 tys. zł. Współpracownicy stacji są też regularnie zatrzymywani przez funkcjonariuszy podczas relacjonowania pokojowych protestów i traktowani nie jak dziennikarze, ale jak uczestnicy, a nawet organizatorzy tych manifestacji. Tylko w 2020 roku sądy skazały ich łącznie na około 400 dni pozbawienia wolności.

Organizatorami kampanii są: Biełsat TV oraz Fundacja „Strefa Solidarności”, która działa na rzecz rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i ochrony wolności słowa na Białorusi. W najbliższych dniach oprócz polskiej strony „Znikającego Dyktatora” pojawią się: białoruska, rosyjska, ukraińska, niemiecka i angielska pod wspólną nazwą „Vanishing Dictator”.

md / belsat.eu

Wiadomości