Zatrzymany zaraz po lądowaniu. Rosyjskie służby „powitały” Nawalnego w Moskwie WIDEO

W rejonie lotniska Wnukowo w Moskwie, na które wieczorem miał przylecieć z Niemiec opozycjonista Aleksiej Nawalny, policja pojawiła się już przed południem. Podobnie jak zwolennicy Nawalnego. Samolot przekierowano do Szeremietiewa, gdzie polityka zatrzymano natychmiast po zejściu na rosyjską ziemię.

Jak informował telegramowy kanał Baza, Wnukowa od 14:00 czasu moskiewskiego miało strzec ponad 100 policjantów, oczekujących w autokarach na przylot opozycjonisty i dalsze rozkazy.

– Polecono reagować na każdy, dosłownie każdy powód – i od razu zatrzymywać naruszycieli, nawet domniemanych – pisała Baza.

Rosyjska policja gotowa na „powitanie” Aleksieja Nawalnego. Zdj. vot-tak.tv

Jako pierwszego zatrzymano tam aktywistę Dmitrija Bieskrowajnego. Przyczyny zatrzymania nie są znane. Policja wywiozła go w nieznanym kierunku. Potem zatrzymano m.in Olega Nawalnego, brata opozycjonisty. Zatrzymana została także współpracująca z Nawalnym prawniczka Lubow Sobol, aktywista Konstantin Kotow oraz Rusłan Szawieddinow, pracownik założonej przez Nawalnego Fundacji Walki z Korupcją.

Godzinę przybycia rejsu z Berlina przekładano kilka razy o kolejne minuty, a w końcu powiadomiono, że samolot… nie wyląduje we Wnukowie, ale na innym moskiewskim lotnisku – Szeremietiewie. Chwilę wcześniej we Wnukowie było już bardzo nerwowo – agencja Reutera podała, że zostało ono zamknięte dla przylotów, pojawiły się nawet informacje o zamknięciu jednego pasa startowego. Trwały kolejne zatrzymania.

Wkrótce potem, o tym, że samolot z Nawalnym na pokładzie wylądował w Szeremietiewie, poinformowała rzeczniczka polityka Kira Jarmysz. Jako pierwsi z trapu zeszli Alaksiej Nawalny i jego żona Julia. Razem z pozostałymi pasażerami, których opozycjonista przeprosił za zmianę punktu docelowego lotu, pojechali autobusem w stronę punktu kontroli paszportowej.

Przyleciałem i mogę powiedzieć, że jestem absolutnie szczęśliwy! To najlepszy dzień w ciągu ostatnich pięciu miesięcy. To mój dom. Nie boję się – powiedział polityk przed wejściem do terminalu. – Idę na kontrolę graniczną, wyjdę i pojadę do domu. Dlatego, że mam rację, wszystkie sprawy karny są sfabrykowane. Nie tylko prawda jest po mojej stronie, ale i sąd.

Chwilę potem został zatrzymany przez policjantów, którzy zjawili się wraz z nakazem w punkcie kontroli paszportowej.

– Jeżeli jestem aresztowany, może mnie wywieźć. Jeżeli nie jestem, to chcę udać się z wami razem z adwokatem – mówił Nawalny funkcjonariuszom.

Ci nie pozwolili jednak mecenas Oldze Michajłowej towarzyszyć opozycjoniście, chociaż miał wymagane pełnomocnictwo. Powiedzieli tylko, że „chcą wyjaśnić okoliczności przekroczenia granicy państwowej”, chociaż Nawalnemu nie wbito nawet do paszportu pieczątki o przybyciu do kraju.

Niemal jednocześnie oficjalny komunikat w sprawie opublikował FSIN, czyli rosyjska Służba Więzienna:

– 17 stycznia w porcie lotniczym Szeremietiewo (…) został zatrzymany skazany wyrok w zawieszeniu Aleksiej Nawalny, który od 29 grudnia 2020 r. był poszukiwany listem gończym za wielokrotne naruszenie okresu próbnego – głosi powiadomienie. – Dalszy środek zapobiegawczy wyznaczy sąd. Do czasu postanowienia sądu będzie on przebywał w areszcie.

Służby więzienne chcą, aby Nawalny trafił do kolonii karnej

Zwolennicy Nawalnego już przed południem zostali zatrzymani również przez policję w Petersburgu. Mieli oni zamiar jechać do Moskwy pociągiem, by wieczorem powitać opozycjonistę po powrocie do kraju. Z pociągu wysadzono kooordynatorkę lokalnego sztabu Nawalnego Irinę Fatianową, aktywistę Ilię Gantwarta oraz redaktora wydania Obiektiw Realij Andrieja Makaszowa. Kolejne cztery osoby zatrzymano w petersburskim porcie lotniczym Pułkowo.

Petersburski portal Fontanka podał, że w związku z przybyciem Nawalnego struktury siłowe postawiono w stan podwyższonej gotowości we wszystkich głównych miastach Rosji. Pracowali w niedzielę funkcjonariusze wydziałów MSW i Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) ds. walki z ekstremizmem oraz oddziały gwardii narodowej (Rosgwardii).

Nie witajcie Nawalnego! Rosyjska policja ostrzega zwolenników opozycjonisty

Struktury siłowe otrzymały jednak instrukcje, by działania agresywne podejmować tylko w razie konieczności, tak aby uniknąć ofiar, które mogłyby stać się symbolem – relacjonowała Fontanka.

Współpracownicy Nawalnego wezwali jego zwolenników, by powitali go na lotnisku po powrocie z Niemiec. W piątek prokuratura Moskwy ostrzegła przed „wydarzeniem publicznym” na lotnisku Wnukowo odbywającym się bez zezwolenia. Organizacja owego „wydarzenia” i udział w nim pociągną za sobą „odpowiedzialność przewidzianą prawem” – oznajmiła prokuratura.

Nawalny wyleciał z Berlina do Moskwy na pokładzie samolotu rosyjskich linii lotniczych Pobieda. Na pokład samolotu on i jego żona weszli krótko przed odlotem. Zanim zajęli miejsca, zostali otoczeni przez filmujących ich telefonami komórkowymi innych pasażerów, którzy wstali ze swoich miejsc, w tym przez licznych dziennikarzy. Rozległy się oklaski i pytania w języku rosyjskim i angielskim.

Rodzina Nawalnych wraca z Berlina do Moskwy, Zdj. vot-tak.tv

Na pytanie, czy czuje się bohaterem, Nawalny odparł, że czuje się „obywatelem Rosji, który ma pełne prawo, by powrócić do domu”. Powiedział także, że nie boi się wrócić do Rosji. Na pytanie, czy pojawią się nowe materiały śledcze, odparł: „Oczywiście, właśnie po to wracam”.

Nawalny i jego żona nie rejestrowali się na rejs osobiście – ich paszporty przynieśli do rejestracji funkcjonariusze niemieckiej policji. Na płytę lotniska zostali przywiezieni samochodem wprost do samolotu, bez przechodzenia przez terminal. Według informacji niezależnych rosyjskich mediów Nawalnym przydzielono ochronę kanclerza Niemiec.

Aleksiej Nawalny porozmawiał ze swoim niedoszłym zabójcą

cez/belsat.eu wg PAP, vot-tak.tv

Wiadomości