Wdowa po Litwinience pozywa Rosję przed Europejski Trybunał Praw Człowieka

Marina Litwinienko, wdowa po byłym oficerze FSB Aleksandrze Litwinience, otrutym w 2006 roku radioaktywnym polonem-210, złożyła pozew do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Będzie starała się o odszkodowanie od Rosji w wysokości 3,5 mln euro za zabójstwo jej męża przy użyciu zakazanej substancji chemicznej. Pisze tym The Guardian.

– Od śmierci męża minęło już prawie 14 lat. Musieliśmy walczyć o publiczne dochodzenie. Skierowanie tej sprawy do sądu zajęło dużo czasu. To była zbrodnia zarządzona przez państwo. Teraz mówimy nie tylko o otruciu męża, ale także Siergieja i Julii Skripalów, a także lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego. To była broń chemiczna, zakazana broń – stwierdziła.

Były funkcjonariusz FSB, któremu udzielono azylu politycznego w Wielkiej Brytanii, zmarł 23 listopada 2006 r. w Londynie. Przyczyną było zatrucie radioaktywnym polonem-210 dodanym do herbaty. Aleksander Litwinienko źle się poczuł po spotkaniu z byłymi kolegami ze rosyjskich służb specjalnych Dmitrijem Kowtunem i Andriejem Ługowojem. Został przyjęty do szpitala z ciężkim zatruciem, eksperci stwierdzili występowanie objawów choroby popromiennej: niewydolności szpiku kostnego, wypadania włosów, zatrzymania pracy kolejnych organów wewnętrznych — wątroby, nerek, serca.

Litwinienko przed śmiercią oskarżył rosyjskie władze o korupcję i udział w zabójstwach politycznych, a FSB o organizowanie wysadzenie budynków mieszkalnych jesienią 1999 r. A także zasugerował pedofilskie skłonności u Putina po tym, gdy ten publicznie pocałował w brzuch 5-letniego chłopca. Brytyjskie śledztwo sądowe wykazało w styczniu 2016 r. Litwinienko został otruty przez Kowtuna i Ługowoja na polecenie FSB i prawdopodobnie za zgodą ówczesnego szefa FSB Nikołaja Patruszewa oraz Władimira Putina.

Aleksiej Nawalny został otruty 20 sierpnia, Rosyjski opozycjonista poczuł się źle na pokładzie samolotu i trafił do szpitala w Omsku. U polityka, który zapadł w śpiączkę, zdiagnozowano zaburzenia metaboliczne. Po przetransportowaniu Nawalnego do Niemiec, eksperci z Bundeswehry i innych laboratoriów na podstawie szeregu analiz poinformowali, że opozycjonista został otruty środkiem toksycznym z grupy Nowiczok.

Nawalny w CBS: atak na mnie to znak, że Rosja nadal pracuje nad Nowiczokiem

Sprawa karna w sprawie usiłowania zabójstwa polityka nie została jeszcze wszczęta. 30 października sąd w Tomsku uznał odmowę wszczęcia postępowania w sprawie otrucia Aleksieja Nawalnego za uprawnioną. Tego samego dnia ETPCz przyjął skargę na decyzję rosyjskiego sądu .

jb/ belsat.eu

Wiadomości