W Brześciu na miejscu masowych grobów ofiar Holokaustu nie powstaną apartamentowce


Żołnierze przy ekshumacji szczątków mieszkańców żydowskiego getta w Brześciu zabitych w 1942 r. fot. Natalia Fedosenko/TASS/Forum

Mer Brześcia poinformował, że przy budowie domów na ulicy Kujbyszewa pracownicy znaleźli szczątki 990 osób. „Dla nas to szok” – dodał. Jednak wstrzymanie budowy to głownie efekt presji lokalnych aktywistów, którzy do dawna bili na alarm.

Sprawa ciągnie się od kilku miesięcy, jednak dopiero teraz władze miasta podjęły konkretną decyzję. Plac budowy znajdujący się na rogu ul. Kujbyszewa i prospektu Maszerowa znajdował się w czasie wojny na terytorium brzeskiego getta.

– Na obecny moment znaleziono już szczątki 990 ludzi. Takiej liczby nikt nie oczekiwał – ani działacze społeczni, ani naukowcy. To dla nas szok. Trwają wykopaliska, dokonuje ich specjalny batalion ministerstwa obrony – powiedział przewodniczący miejskiego komitetu wykonawczego Alaksandr Rahaczuk w rozmowie z agencją BiełTA.

Urzędnik zapowiedział, że na miejscu masowych grobów nie powstaną budynki ani inne obiekty i zostanie posiana trawa. A władze zastawiają się, w jaki sposób upamiętnić ofiary niemieckich egzekucji.

Jednak wcześniejsze informacje świadczą, że dla władz fakt masowych pochówków nie mógł być zaskoczeniem. Brzeski historyk sztuki Irena Ławrowska w programie Biełsatu „Gorący komentarz” już na początku lutego br. podkreślała, że od dawna było wiadomo, że na miejscu znajdują się masowe groby. A ona sama wiedziała o tym już, gdy miała pięć lat, gdyż była to wiedza powszechna wśród starszych mieszkańców Brześcia.

Jej zdaniem należało przeprowadzić ekspertyzy i badania terenu przed rozpoczęciem budowy. Ławrowska uważa, że miejscowe władze zignorowały prawo, rozpoczynając budowę w takim miejscu. Z jej informacji wynika, że na miejscu budowy mieszczą cię trzy masowe groby o wymiarach 20×4 m, z których każdy może zawierać nawet 600 ciał.

Brzeskie getto Niemcy utworzyli 16 grudnia 1941 r. Jego likwidacja nastąpiła w październiku 1942 r. Wtedy około 17 tys. jego mieszkańców została rozstrzelanych w Błonnej Górze w okolicach Berezy Kartuskiej. Jednak około 5 tys. Żydów zostało zabitych na terytorium getta i to prawdopodobnie szczątki ofiar tych egzekucji.

Jak w rozmowie z Biełsatem podkreślał miejscowy krajoznawca Iwan Czajczyc, odkryte na miejscu budowy groby mogły należeć do osób, które Niemcy schwytali już po likwidacji getta.

Sprawa pochówków nabrała rozgłosu po tym, gdy budowniczowie apartamentowców na początku roku zaczęli wykopywać setki ludzkich kości. Brzescy aktywiści zaczęli się wtedy domagać wstrzymania budowy. Pod jej ogrodzeniem złożyli 11 żałobnych wieńców i w sieci zamieścili petycję o wstrzymanie budowy. Władze na miejsce wysłały 52 Specjalizowany Batalion Poszukiwawczy Ministerstwa Obrony Białorusi, w celu dokonania ekshumacji.

Jak jednak wskazuje Irena Ławrowska w swoim emocjonalnym wpisie na Facebooku – mimo że wiele ciał znajduje się w dość dobrze zachowanym stanie, żołnierze przy wydobywaniu ich z grobu rozkładają je na części pierwsze, co jej zdaniem jest znieważeniem zwłok.

– My, nowe pokolenie mieszkańców Brześcia odmówiliśmy im nawet takiego drobiazgu, jak pozostanie osobą. Dlatego, że ich kości rozebrano na kawałki i podzielono na wiele kości. Czaszki osobno, piszczele osobno, osobno kości kręgosłupa i palców rąk – wszystko do innych skrzyń… I wy mówicie, że ci ludzie będą pochowani z szacunkiem? Oni ponownie zostali okaleczeni, zniesławieni, zniszczeni — napisała, zamieszczając zdjęcie odkopanych ciał.

ГАНЬБА…НАВІНЫ З МЕСЦА ЗДАРЭННЯ…Гэта тыя каго забілі, каго кінулі у ямы і яны там ляжалі да сенняшняга снежня….

Publiée par Irena Ławrowska sur Mercredi 13 mars 2019

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze