Szef polskiego MSZ nie wyklucza sankcji narodowych na Białoruś

Zbigniew Rau powiedział, że stanie się tak, jeśli Unia Europejska nie nałoży sankcji. Mogą się wówczas na to zdecydować sąsiadujące z Białorusią państwa Wspólnoty.

Polski minister wyraził jednak nadzieję, że sankcje unijne staną się faktem. Przypomniał, że ministrowie spraw zagranicznych UE już w końcu sierpnia porozumieli się co do tego, że UE będzie dążyć do objęcia sankcjami funkcjonariuszy państwa białoruskiego, którzy są odpowiedzialni za fałszerstwa wyborcze lub za „brutalizację życia publicznego po przeprowadzeniu tych quasi-wyborów”. Doszło – jak powiedział Zbigniew Rau – do odłożenia tej sprawy ze względu na sprzeciw jednego z państw unijnych.

– Ale mamy nadzieję, że konsensus tutaj dość szybko będzie osiągnięty na forum unijnym – dodał Rau.

Chodzi o Cypr, który domaga się jednoczesnego wprowadzenia restrykcji przeciw Turcji z powodu nielegalnych wierceń, prowadzonych przez ten kraj we wschodniej części Morza Śródziemnego.

MSW informuje o 350 zatrzymanych w czasie wczorajszych manifestacji

Odnosząc się do ewentualności sankcji unijnych przeciw Rosji w związku z otruciem opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, Rau podkreślił, że sprawa była szokiem dla unijnych elit politycznych.

– Na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych Unii w październiku będziemy wracać (do tego), bo wymiar tego zdarzenia ma charakter naruszenia prawa międzynarodowego z zakresu posługiwania się bronią chemiczną – dodał.

„Spiegel”: Merkel odwiedziła Nawalnego, gdy był w szpitalu

pp/beslat.eu wg PAP

 

Wiadomości