Sprawę banku niedoszłego konkurenta Łukaszenki przekazano do sądu

Wiktar Babaryka nie zdołał wystartować w wyborach prezydenckich. Wcześniej został aresztowany. Zdj.: Vasily Fedosenko/ Reuters / Forum

O zakończeniu śledztwa i skierowaniu jego materiałów do Sądu Najwyższego poinformowała Prokuratura Generalna Białorusi.

– Prokuratura Generalna zbadała przekazaną przez KGB sprawę prowadzoną wobec top-menagerów Biełgazprombanku i doszła do wniosku, że w trakcie dochodzenia wszechstronnie i obiektywnie zbadano jej okoliczności oraz, że oskarżenie w pełni odpowiada materiałom zebranym w sprawie – oznajmiła rzeczniczka Prokuraury Anżalika Kurczak.

W związku z tym przekazano tę sprawę do Sądu Najwyższego „w celu zorganizowania jej rozpatrzenia”.

Prezes Biełgazprombanku Wiktar Babaryka zamierzał wystartować w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich i specjalnie dlatego zrezygnował z pracy w sektorze finansowym. Niedoszły pretendent został zatrzymany 18 czerwca ub.r. – na dwa miesiące przed wyborami, zanim zdążył oficjalnie zarejestrować się jako kandydat.

Babaryka: bankier, marionetka czy buntownik?

Do dziś przebywa w areszcie śledczym KGB. Jemu oraz innym członkom zarządu postawiono szereg zarzutów gospodarczych – dotyczących łapownictwa i prania brudnych pieniędzy. Na czele banku stanęła niedawno Nadzieja Jermakowa – jedna z najbliższych współpracowniczek Alaksandra Łukaszenki.

Wiktar Babaryka: życzenia zza krat

cez/belsat.eu

Wiadomości