Rosyjski konsul: zatrzymani „wagnerowcy” mieli lecieć do Ameryki Południowej

Zatrzymani obywatele Rosji byli na Białorusi tranzytem i zmierzali do jednego z krajów Ameryki Łacińskiej – oświadczył dziś konsul Rosji w Mińsku Kiriłł Pletniew. Chodzi o mężczyzn, których władze Białorusi określają jako najemników z tzw. Grupy Wagnera.

– Chcę szczególnie podkreślić, że każdy z zatrzymanych zapewnił rosyjskich dyplomatów, że celem wjazdu na terytorium Białorusi był właśnie tranzyt – powiedział dyplomata z Mińska w rosyjskiej telewizji Rossija-1.

„Wagnerowcy” walczyli w interesie Rosji na Ukrainie, w Syrii, Libii i RŚA. Zdjęcie: Służba Bezpieczeństwa Ukrainy

Według niego 25 lipca wszyscy mężczyźni mieli wylecieć z lotniska w Mińsku do Stambułu, następnie – do kraju trzeciego.

– Punktem docelowym było jedno z państw w regionie Ameryki Łacińskiej – oznajmił.

Kiryłł Pletniew dodał, że zatrzymani są zaskoczeni w związku ze stawianymi im zarzutami.

– Nie rozumieją, dlaczego inkryminuje im się związki z liderami opozycji na Białorusi, których nazwisk wcześniej większość z nich nie słyszała.

Komitet Śledczy szuka związków rosyjskich najemników z białoruskimi opozycjonistami

Dyplomata powiedział również, że mężczyźni są w nie najlepszej formie moralno-psychicznej.

W środę poinformowano, że najemnicy prywatnej firmy wojskowej CzWK Wagner (Grupy Wagnera), obywatele Rosji, przeniknęli na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi. W nocy z wtorku na środę, jak poinformowano, struktury siłowe zatrzymały 33 Rosjan, a ogółem bojowników miało być ponad 200.

W zatrzymaniu rosyjskich najemników brał udział oddział specjalny białoruskiego KGB. Zdj .BT

Mężczyźni mieli bilety na samolot, ale nie zamierzali lecieć do Stambułu – powiedział w piątek wieczorem na antenie telewizji ONT przedstawiciel Komitetu Śledczego. Według śledczych przestępcy zawsze przygotowują alibi i właśnie takim alibi były bilety zakupione na lot do Turcji 25 lipca. Do zatrzymania doszło w nocy z 28 na 29 lipca.

W czwartek ambasador Rosji na Białorusi Dmitrij Mieziencew oświadczył, że zatrzymani Rosjanie zmierzali do Turcji, jednak nie zdążyli na samolot i zatrzymali się w sanatorium Biełorusoczka pod Mińskiem.

Gdyby najemnicy rzeczywiście mieli lecieć do Ameryki Południowej, to ich celem mogła by być Wenezuela. Grupa Wagnera jest tam obecna przynajmniej od ubiegłego roku. Do Caracas została wysłana, by strzec rosyjskiej infrastruktury w kraju ogarniętym konfliktem wewnętrznym.

Rosyjscy najemnicy jako zakładnicy Łukaszenki i karta przetargowa dla rozmów z Putinem

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości