Rosjanie kręcą alternatywny serial “Czarnobyl”


Na planie serialu. Źródło: biuro prasowe NTV

Miłośnicy seriali i zainteresowani katastrofą czarnobylską czekają na ostatni odcinek produkcji HBO. W tym samym czasie Rosjanie pracują nad swoim “Czarnobylem”.

W październiku na antenie rosyjskiej propagandowej telewizji NTV zobaczyć będzie można serial “Czarnobyl”. W 2018 roku telewizja poinformowała, że na Białorusi ruszyły zdjęcia do “pierwszego wieloodcinkowego filmu fabularnego przedstawiającego chronologię awarii i opowiadającego o bohaterskiej codzienności likwidatorów jej następstw”. Rosyjska produkcja nie ukazała się jednak jako pierwsza – wyprzedził ją miniserial amerykańskiej telewizji HBO.

Serial „Czarnobyl”: układ zamknięty pęka RECENZJA

W serialu NTV siły zła to jednak nie system radziecki, ale CIA… Twórcy ujawnili zarysy fabuły: ukraiński oddział KGB dowiaduje się, że amerykański wywiad jest zainteresowany Czarnobylską Elektrownią Jądrową. By wykryć zachodniego szpiega Albera Lenza (granego przez Dmitrija Uljanowa) do Prypeci przyjeżdża podpułkownik wywiadu wojskowego GRU Andriej Nikołajew (grany przez Igora Pietrenkę).

Na planie serialu. Źródło: biuro prasowe NTV

– Ten wieloodcinkowy film telewizyjny opowie widzom o tym, co właściwie się wydarzyło – zapewnia reżyser Aleksiej Muradow, twórca seriali o Stalinie, Żukowie i Tokariewie. – Nasza fabuła obejmuje parę okresów: na kilka godzin przed wybuchem, moment eksplozji i kilka kolejnych miesięcy. Dosyć dokładnie pokażemy, jak to było.

Scenografowie poszukiwali miejsc, w których “czas zatrzymał się w latach 80. XX wieku”. Wybór padł na Białoruś. Serial nagrywany był w takich miejscowościach jako Mińsk, przemysłowe miasta: Mozyrz, Chocimsk, Słuck, Mołodeczno czy wieś Turzec-Bojary. “Widzów czeka podróż przez czasy sowieckie” – zapewnia NTV.

Na planie serialu. Źródło: biuro prasowe NTV

Białoruski niezależny dziennikarz Franak Wiaczorka przypomina, że powstający rosyjski serial będzie produkcją propagandową.

– Rosyjski kanał propagandowy NTV chce pokazać swoją “prawdę” o Czarnobylu – napisał na Twitterze.

Telewizja NTV należy do rosyjskiego koncernu paliwowego Gazprom. W swoich programach rozrywkowych i informacyjnych przekazuje ona oficjalną propagandę Kremla. Między innymi zaprzecza rosyjskiemu udziałowi w wojnie w Donbasie, straszy wojną nuklearną z USA i białoruskim nacjonalizmem.

Równocześnie w Rosji powstaje jeszcze jeden serial o katastrofie jądrowej – przygodowa produkcja “Czarnobyl. Strefa wykluczenia”. Jego reżyserem jest Dmitrij Kisielow (zbieżność nazwisk z prezenterem telewizyjnym, czołowym rosyjskim propagandystą). Wcześniej spod jego ręki wyszedł sequel sowieckiej komedii “Ironia losu” czy superbohaterski film akcji “Czarna błyskawica”, którego główny bohater jeździ czarną Wołgą o napędzie rakietowym.

„Czarnobyl”: serial a rzeczywistość

pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze