Przeszukania w niezależnej agencji informacyjnej BiełaPAN

Funkcjonariusze przyjechali na przeszukanie busem, zdj.: Biełsat

Komitet Śledczy poinformował, że chodzi o sprawę karną dotyczącą „masowych zamieszek”.

Dyrektor generalny BiełaPAN Dzmitryj Naważyłau oświadczył, że w czasie trzygodzinnej rewizji skonfiskowano odręczne notatki, dokumenty, ok. 10 dysków twardych z komputerów, dwa dyski z serwera lokalnego i dwa netbooki.

– Praca redakcji jest obecnie sparaliżowana – zaznaczył.

Dzmitryj Naważyłau dodał, że rewizja była związana ze sprawą karną zatrzymanego dwa dni wcześniej dziennikarza Andreja Aleksandrawa, który był wicedyrektorem BiełaPAN do 2018 r., a w ostatnim czasie współpracował z redakcją.

Istniejąca od 1991 roku prywatna agencja BiełaPAN jest uznawana za jedno z najbardziej wiarygodnych źródeł informacji na Białorusi. Prowadzi także portal Naviny.by.

Human Rights Watch: bezprecedensowe represje na Białorusi

Władze w Mińsku walczą wszelkimi możliwymi sposobami z mediami, które nie są pod kontrolą państwa. Dziś poinformowano, że przestaje się ukazywać kolejna niezależna gazeta: Brestskaja Gazeta. Od 18 lat była drukowana w Brześciu. Jednak drukarnia odmówiła przedłużenia umowy. Przyczyn nie wyjaśniono. Wszystkie inne drukarnie w kraju odmawiają podpisywania kontraktu. Dziennikarze nie chcą drukować gazety za granicą, tak jak zrobiły to inne redakcje, którym odmawiano druku na Białorusi. Na przykład Komsomolskaja Prawda przez pewien czas robiła to w Rosji. Brestskaja Gazeta będzie teraz ukazywać się tylko w internecie.

Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) poinformowało, że w zeszłym roku przestało się ukazywać 6 gazet, z tego 4 z powodów politycznych.

Nordic walking w lesie pod Witebskiem zakończył się na komisariacie

Z kolei państwowe białoruskie media, jak informuje Euroradio, cierpią na brak pracowników. Po wyborach prezydenckich wielu dziennikarzy odeszło z pracy nie zgadzając się z propagandą i cenzurą. Na pewien czas zastąpili ich pracownicy z Rosji. Państwowa TeleRadioKompania szuka ponad stu osób, Dom Wydawniczy Biełarus Segodnia siedemnastu: dziennikarzy, redaktorów, korektorów i innych. Oferowana pensja to 465 rubli, czyli prawie 700 złotych. Według danych Euroradia, tak naprawdę realne zarobki osiągają średnią krajową, czyli 1300 rubli, równowartość niemal 1900 złotych.

Prawie wszyscy funkcjonariusze mińskiego OMONu otrzymali nagrody za pacyfikacje protestów

pp/belsat.eu wg Biełapan, Euroradio, Swaboda, PAP

Wiadomości