Ponad 150 studentów i wykładowców usunięto z białoruskich uczelni

To kara za wspieranie antyprezydenckich protestów. Władze uczelni zastraszają także tych, którzy pozostali na uniwersytetach.

Według kanału Telegram Studenckaja Dumka, z uczelni usunięto 138 studentów i 15 wykładowców (w ostatnim tygodniu 10).

Na przykład studenci mińskiej Akademii Medycznej informują o 21 usuniętych studentach, choć w ujawnionym w internecie liście do Ministerstwa Edukacji kierownictwo uczelni twierdzi, że usuniętych zostało 9. Studenci przekonują, że część z nich po prostu nie otrzymała odpowiednich dokumentów.

Studenci 15 białoruskich uczelni apelują o zaprzestanie represji

Najwięcej wykładowców usunięto w Uniwersytecie Lingwistycznym. Pracownicy uczelni aktywnie wspierają swoich studentów, którzy są szykanowani przez władze uniwersytetu. W ciągu ostatnich kilku dni z uczelni zwolniono 3 wykładowców, a kolejnych 3 zwolniło się w geście solidarności. Jedna ze zwolnionych została zatrzymana w piątek i odbywa karę 14 dni aresztu. Dziś 70 wykładowców podpisało apel o przywrócenie wszystkich do pracy. Z kolei studenci ogłosili “Tydzień niebieskich wstążek”. Nosząc tego rodzaju wstążki chcą okazać solidarność z wyrzuconymi z uczelni kolegami i wykładowcami.

Na znak protestu studenci wypisują się z Białoruskiego Republikańskiego Sojuszu Młodzieży – proprezydenckiej organizacji, która obecnie wspiera represje wobec studentów i wykładowców.

pp/belsat.eu wg Nawiny

Wiadomości