Pierwszy białoruski konsul honorowy w Polsce zachęca do robienia biznesu na Białorusi

Wywiad

Kilka dni temu w Katowicach uroczyście otwarto biuro pierwszego białoruskiego konsula honorowego w Polsce. Na jego czele stanął Marek Rasiński, którego z Białorusią dotychczas łączyły kontakty głównie biznesowe.

Choć konsul honorowy widzi głównie swoją rolę jako propagatora współpracy polsko-białoruskiej: gospodarczej i kulturalnej w rozmowie z Biełsatem zapowiedział, że jego placówka będzie w niektórych przypadkach pomagać obywatelom Białorusi.

– Jestem zobowiązany do pomocy w przypadkach losowych, gdy ktoś zgubi dokumenty, coś się komuś stanie. Jestem zobowiązany do zapewnienia tłumacza, zafundowania biletu, jeżeli kogoś okradli – podkreśla, dodając że jego działalność ma charakter wyłącznie społeczny.

Ambasador Białorusi Alaksandr Awierianau wręcza Markowi Rasińskiemu (z prawej) atrybuty konsula. Katowice, 6 marca 2019. Zdj. Poland.mfa.gov.by

Proces nadawania godności konsula honorowego trwał 4 lata temu. Konsul od 20 lat współpracuje z Białorusią – eksportuje na Białoruś klatki do transportu drobiu.

Jak tłumaczy, stara się zainteresować polskich przedsiębiorców współpracą z białoruskimi przedsiębiorstwami. Drugim obszarem jego działania jest współpraca kulturalna, organizowanie w szkołach konkursów dotyczących Białorusi i języka rosyjskiego. W czerwcu z jego inicjatywy na Festiwal Dzieci Gór przyjechały do Nowego Sącza dwa białoruskie zespoły ludowe.

Według Marka Rasińskiego polscy biznesmeni nie interesują się Białorusią, co ma wynikać z atmosfery medialnej otaczającej ten kraj i poczucia wyższości. Jego zdaniem zyskują na tym przedsiębiorcy z takich krajów jak Holandia, Włochy, Niemcy, Czechy, Izrael, USA i Chińczycy, którzy inwestują na Białorusi.

IKEA stawia na Białoruś

Konsul honorowy uważa, że istnieją trzy obszary potencjalnie ciekawe dla polskich przedsiębiorców. Firmy zajmujące się produkcją i instalowaniem urządzeń energetycznych mogłyby startować w białoruskich przetargach. Również polski silny sektor przetwórstwa żywności mógłby wejść na białoruski rynek, tak jak to się dzieje np. w przypadku Włochów. Trzeci obszar to, według konsula Rasińskiego, sektor medyczny. Jego zdaniem Polacy mogliby zatrudniać białoruskich lekarzy i pielęgniarki, a białoruskie firmy medyczne korzystać z polskich doświadczeń.

Pytany o kwestie bezpieczeństwa i ochronę prawną inwestycji twierdzi, że jest lepsza niż w Polsce. Nie zgadza się z opinią, że skoro na Białorusi, aż w 99,8 proc. przypadków białoruskie sądy wydają wyroki skazujące, niewielka jest szansa na skuteczną obronę swoich interesów. Jego zdaniem sądy na Białorusi działają szybciej i skuteczniej, a prawo jest bardziej precyzyjne. Rasiński twierdzi też, że negatywne opinie o bezpieczeństwie inwestowania to efekt przyzwyczajeń przedsiębiorców z Polski, którzy uważają, że na Białorusi „można wykorzystywać niezłe piruety prawne i ekonomiczne”.

– I jeśli tu można kombinować w zakresie ochrony środowiska czy innej procedury prawnej, to tam biznesmen dziwi się, że wyrok zapada szybko i nie po jego myśli – dodaje.

Jak podkreśla, współpracuje z Białorusią 20 lat i nie zdarzało mu się nie otrzymać zapłaty.

– Sprawa została skierowana do sądu i załatwiona. Bo kupujący bał się szybkiego wyroku, a nie przeciągał sprawy 3-4 lata i uważając, że będzie bezkarny – mówi.

Coccodrillo wykupiło białoruską sieć sklepów dla dzieci

Konsul uważa, że polski biznesmen nie powinien się bać nawet współpracy z firmami państwowymi. On sam współpracuje z firmą państwową ponad 5 lat i nie ma problemów, żeby wynegocjować partnerską umowę z taką firmą. Dodaje jednak, że jest zbyt skromnym przedsiębiorcą, by mówić o całości problemów prawnych, a jedynie o swoich doświadczeniach.

Rasiński przytacza też przykłady polskich firm, które odniosły sukces na Białorusi. Należy do nich m.in. firma meblarska Delkom40, która w Homlu zatrudniła ponad tysiąc osób, firma Dekor produkująca tworzywa sztuczne dla przemysłu meblarskiego, czy firma budowlana Trasko. Jak dodaje, atutem dla polskich firm jest możliwość eksportu także do Rosji.

Jego zdaniem polski biznesmen, który chce zainwestować na Białorusi, powinien skontaktować się z Polsko-Białoruską Izbą Gospodarczą w Warszawie i radcą handlowym ambasady Białorusi. Sam konsul honorowy zajmuje się propagowaniem inwestowania na Białorusi wśród biznesmenów na południu Polski.

– Widzę sens zwiększenia wymiany gospodarczej z Białorusią i dlatego to robię – dodaje.

Rozmawiał Jakub Biernat, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze