„Nieoczekiwane zwycięstwo”: Cech Żywej Historii opowiada o bitwie pod Cześnikami


Nieformalna grupa białoruskich historyków wojskowości, miłośników historii i rekonstrukcji historycznej organizuje 25 stycznia „wykład przy kuflu piwa” poświęcony wielkiemu zwycięstwu wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego nad armią moskiewską w 1564 roku.

Inflanckie początki

Moskiewski car Iwan IV Groźny w 1558 roku rozpoczął wojnę o Inflanty [autor nazywa je Liwonią] – przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu i czterem księstwom biskupim, znajdującym się w sojuszu w państwem polsko-litewskim. Potężna armia moskiewska, dysponująca silną artylerią, dość szybko opanowała dziesiątki umocnionych miast zbudowanych jeszcze przez Krzyżaków.

Po trzech latach wojny stało się jasne, że Inflantczycy nie mają już wystarczających sił, by stawiać opór. W 1561 roku w stolicy Litwy podpisano unię wileńską pomiędzy królem polskim i wielkim księciem litewskim Zygmuntem II Augustem a Gotthardem Kettlerem, inflanckim mistrzem krajowym Zakonu Krzyżackiego.

Żołnierze moskiewscy rozstrzeliwują pojmane inflanckie kobiety. Ogłoszenie z 1561 roku autorstwa Georga Bressleina

Zgodnie z postanowieniami unii, Wielkie Księstwo Litewskie powiększyło się o część ziem inflanckich. Z kolei Kettler stał się księciem Kurlandii i Semigalii – wasalem WKL. Tak rozpoczęła się wojna litewsko-rosyjska.

Tragedia połocka

W 1563 roku wielkie siły moskiewskie zaatakowały Połock, którego średniowieczne umocnienia nie mogły się przeciwstawić nowoczesnej artylerii. Mobilizacja armii Wielkiego Księstwa Litewskiego, która mogła by przerwać oblężenie, opóźniała się. Wojska, którymi dysponował hetman Mikołaj Radziwiłł były 20 razy mniej liczne od 30-tysięcznej armii moskiewskiej.

Ciężkie kule przebijały mury połockiego zamku na wylot, odbierając możliwość obrony. Połock się poddał.

Według jednej z wersji, słynna od XVII wieku toropiecka ikona Matki Boskiej jest trofeum zdobytym przez wojska Iwana Groźnego w Połocku.

Chociaż miasto kapitulowało pod warunkiem ocalenia życia i majątku oblężonych, wojska moskiewskie od razu rozpoczęły prześladowania katolików. Z kolei wszystkich Żydów, którzy odmówili przejścia na prawosławie, utopiono w Zachodniej Dźwinie.

Pozostali mieszczanie, a według europejskich źródeł były ich dziesiątki tysięcy, zostali wzięci do niewoli. Według niektórych danych, część z nich została sprzedana do krajów muzułmańskich jako niewolnicy.

Wstyd i hańba za Połock

26 stycznia 1564 roku doszło do bitwy, która powstrzymała początkowy impet moskiewskiej inwazji.

Iwan Groźny na głównego wojewodę wyznaczył kniazia Piotra Szujskiego i wysłał go po kolejne zwycięstwa w kierunku Orszy.

– W tym czasie stałem z moimi wojskami w Łukomlu… w odległości siedmiu mil od Uły, i choć w porównaniu z nieprzyjacielem byłem słaby, ale wstyd i hańba, którymi dla mnie i całej naszej nacji i naszej czci było odebranie nam miasta i obszaru połockiego, popchnęły mnie do wyjścia naprzeciw nieprzyjaciela nad samą Ułą i spotkania się z nim twarzą w twarz – pisał w liście Mikołaj Radziwiłł Rudy.

Zagadkowe zwycięstwo?

Wynik spotkania Radziwiłła z Szujskim jest nam znany – główne siły moskiewskiej armii zostały rozbite. Zginął i sam Szujski, którego według jednej z wersji podczas odwrotu zabili miejscowi chłopi. Atak Moskwy w 1564 roku został przerwany.

Rosyjscy historycy piszą czasami, że zwycięstwo naszych wojsk nie miało następstw strategicznych. Jednak po tej bitwie na froncie rozpoczął się okres chwiejnej równowagi. Moskowici nie osiągnęli już większych sukcesów, chociaż organizowali pojedyncze ofensywy.

Długa wojna zakończyła się powrotem wszystkich pojmanych przez Iwana Groźnego mieszkańców ziem białoruskich i krachem moskiewskiej inwazji, gospodarczo-politycznym upadkiem carstwa moskiewskiego.

Jednak wersje przebiegu samej bitwy są radykalnie różne. Mówią i to, że zwycięstwo było skutkiem nieoczekiwanego ataku litewskiego hetmana, i tego, że bitwa była ciężka i długotrwała. Jedni mówią, że Szujski maszerował bez rozpoznania i straży, że wojsko nie założyło pancerzy. Z kolei inni podają, że moskiewskie wojsko było uprzedzone i przygotowane do boju.

Zagadkę bitwy pod Cześnikami postara się wyjaśnić doktor historii Aleh Dziarnowicz. 25 stycznia, prawie w rocznicę naszego zwycięstwa, wygłosi on otwarty „wykład przy kuflu piwa” w restauracji Beer&Wine w Mińsku.

Zobacz także:

Alaksandr Hiełahajeu, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze