Na Białorusi zaczęły się powyborcze strajki?

Alaksandr Łukaszenka w zakładach metalurgicznych BMZ w Żłobinie. Zdj. president,gov.by

W kilku oddziałach Białoruskich Zakładów Metalurgicznych stanęła dziś praca. Niezależne źródła twierdzą, że to strajk załogi – w związku z fałszerstwami wyborczymi i stłumionymi wczoraj protestami.

Jak piszą niezależni białoruscy blogerzy, pracownicy zakładu ze Żłobina jeszcze pod koniec lipca zapowiadali strajk, jeżeli wyniki wyborów prezydenckich wzbudzą ich wątpliwości. Na razie nie ma komentarza dyrekcji w tej sprawie, a dziennikarzom nie udaje się dodzwonić do dyrekcji firmy. Portal tut.by podał, że przed zakładami pojawiły się milicyjne więźniarki i autobus z OMON-em.

Są już też podobne informacje z innych regionów kraju: o wstrzymaniu pracy w kolejnych białoruskich zakładach, m.in. w fabryce pojazdów budowlanych i rolniczych BiełAZ w Żodzinie, w fabryce chemicznej Grodno Azot oraz w kopalniach soli potasowych w Salihorsku.

Białoruskie Zakłady Metalurgiczne Zakłady założono w 1984 roku w Żłobinie. Obecnie zatrudniają około 11 tysięcy osób i są największym producentem wyrobów hutniczych na Białorusi.

Trzy tysiące zatrzymanych. To oficjalne liczby MSW

md/belsat.eu

Wiadomości