Most nie pomógł. Na Krym przyjechało najmniej turystów od 3 lat


Były minister ds. kurortów i turystyki Autonomicznej Republiki Krym uważa, że realne dane dotyczące odwiedzin półwyspu są kilkakrotnie mniejsze od oficjalnych.

Według oficjalnych danych Krym miało odwiedzić 5,8 mln. osób. Jednak zdaniem Ołeksandra Lijewa Krym odwiedziło jedynie ok. 700 tys. ludzi, z czego 600 tys. obywateli Rosji. Były urzędnik oparł swoje wyliczenia na informacjach o obłożeniu gośćmi ośmiu hoteli i 24 sanatoriów w głównych kurortach Krymu, danych lotniska w Symferopolu, a także na danych ukraińskiej straży granicznej nt. wjazdów na półwysep od strony Ukrainy.

– Ten sezon był najgorszym w ciągu ostatnich 3 lat. Most (wybudowany przez Rosjan nad Cieśniną Kerczeńską – Belsat.eu) nie pomógł – podkreślił w swoim wpisie na Facebooku.

Jako jedną z przyczyn spadku ilości turystów wymienił wzrost cen na bilety lotnicze o 20 proc. w porównaniu z latami 2015-2016 r. Jego zdaniem rosyjskie władze po wybudowaniu mostu przestały dotować przewozy lotnicze.

Od Krymu odciąga gości też Soczi, gdzie jego zdaniem jest „taniej, bezpieczniej i znajduje się piękna infrastruktura po Olimpiadzie”. Anektowany półwysep odwiedza coraz mniej Ukraińców – praktycznie jedynie ci, którzy mają tu krewnych.

Turystów odstraszają też ceny, które od 2013 r. wzrosły zdaniem Lijewa o 80-90 proc. Były urzędnik uważa, że obecnie na Krym przyjeżdżają głównie wysyłani tu pracownicy budżetówki, którzy starają się nie wydawać na urlopie zbędnego grosza.

Czy Rosja łamie prawa człowieka na Krymie? Rozstrzygnie trybunał

jb/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze