Młodzi Rosjanie popierają Putina, ale nie wierzą, że będzie lepiej i chcą emigrować


Władimir Putin spotyka się z młodzieżą i stara się wsłuchiwać w głos młodego pokolenia. Źródło: gazeta.ru

Rosyjska młodzież nie różniłaby się wcale tak bardzo od europejskich rówieśników. Gdyby nie ich wiara w Putina i brak przekonania, że w kraju mogą cokolwiek zmienić.

Kiedy dobrze przyjrzeć się demonstracjom rosyjskiej opozycji to widać, że wśród manifestantów wznoszących antyputinowskie hasła dominują młodzi, a nawet bardzo młodzi ludzie. Jednak obraz zbuntowanej młodzieży wcale nie jest prawdziwy. Owszem, siłą napędową protestów opozycji jest młodzież. W skali kraju to jednak wciąż niewielka jej część. A przecież stanowią ponad 20 proc. rosyjskiego społeczeństwa.

Młodzi Rosjanie interesują się polityką. Ale zdecydowana większość z nich jest konformistami. Popierają rządy Władimira Putina, a swój bunt kanalizują koncentrując się na własnym życiu. Jeśli są aktywni w sferze publicznej, to tylko w minimalnym zakresie.

Nie chcą zmieniać swojego kraju. Jeśli, już im się nie podoba to wolą go zmienić na inny. Bo coraz więcej młodych Rosjan marzy o emigracji.

Wierzyć w Putina

Po ostatnich wyborach prezydenckich w Rosji w marcu, Centrum Badań Wschodnioeuropejskich i Międzynarodowych (ZOiS) z Berlina, przeprowadziło internetową sondę na dwóch tysiącach Rosjan w wielu od 18 do 24 lat. Aż 61 proc. z przebadanych Rosjan brało udział w wyborach, a z nich 67 proc. głosowało na Władimira Putina. Młodzi Rosjanie ufają Putinowi (jest na pierwszym miejscu wśród osób i instytucji godnych zaufania), ale zaraz po nim wymieniają armię, rosyjskiej media i cerkiew prawosławną.

Na protestach dominują, ale według badania 5 proc. młodych ludzi angażuje się w manifestacje. Źródło: svoboda.org

Co ciekawe, młodzi ludzie są bardzo dobrze zorientowani w świecie rosyjskiej polityki. Doskonale wiedzą również o akcjach protestów opozycji i o tym, co chodzi jej liderowi, Aleksiejowi Nawalnemu. Ale w manifestacjach brało udział tylko 5 proc. przebadanej młodzieży.

– Przy całkowitej blokadzie informacyjnej i zakazie wspominania o opozycji, to wbrew pozorom nie jest to taki niski odsetek, choć z naszych ocen wynika, że zaangażowanej przeciw władzy młodzieży jest więcej niż pięć procent – uważa Ilia Jaszyn, jeden z liderów antykremlowskiej opozycji.

Feliks Krawatzek, jeden z autorów badania ZOiS z Berlina nie dziwi się, że młodzież ostrożnie angażuje się w akcje protestu. Socjolog uważa, że po prostu grożą za to surowe konsekwencje: pobicie przez policję, aresztowanie, wyrzucenie ze szkoły, czy uczelni.

Życie w sieci

Mimo względnie dużego zainteresowania polityką, młodzi Rosjanie od państwa nie oczekują swobód, ale podniesienia poziomu życia. Aż dla 56 proc. kluczowa jest gospodarka i poziom życia. Ale na drugim miejscu – walka z korupcją.

– Rosyjska młodzież dobrze definiuje problemy państwa, ale nie za bardzo wie co z tym robić i jest przekonana, że większe zmiany nie nastąpią – mówi Aleksiej Lewinson, rosyjski socjolog – Są jednak obszary konfliktogenne, np. kontrola internetu i cenzura w sieciach społecznościowych, które są dla młodych ważne, a władza tego nie rozumie i atakuje internet.

Według ZOiS 30 proc. młodych Rosjan czerpie informacje o świecie z sieci społecznościowych (tyle samo, co z telewizji). Rosyjskie VKontakte jest najpopularniejsze, ale za nim Facebook i Twitter. Tradycyjne gazety nie grają żadnej roli jako źródło informacji dla młodzieży. Właśnie dlatego władza tak aktywnie przystąpiła do kontroli sieci społecznościowych w ostatnich latach.

Jednak nowe media w internecie wcale nie kształtują jednorodnych postaw ideologicznych. Rosyjska młodzież, jest jeszcze bardziej spolaryzowana niż całe społeczeństwo. Np. w skali od 1 do 100 respondenci dali 57 punktów wartościom konserwatywno-narodowym, ale 71 konserwatywno-liberalnym i 74 liberalno-obywatelskim, oraz 40 wielokulturowości. Widać wyraźny podział na wartości szeroko pojęte liberalne i konserwatywne, który w przypadku młodzieży jest bardziej radykalny, niż w starszych grupach wiekowych.

W przypadku konkretnie ukierunkowanych pytań w trakcie badania okazywało się jednak, że więcej młodych Rosjan podziela wartości liberalne, choć wcześniej, na poziomie ogólnym deklarowali się jako konserwatyści. Ten podział ma związek z postrzeganiem miejsca Rosji w świecie. Dla młodych Rosjan ich kraj przeciwstawia się wartościom zachodnim, liberalnym. Jednak postrzeganie świata zewnętrznego również się zmienia. Młodzież nie widzi w nim takiego zagrożenia, jak starsze pokolenie.

Marzenie o emigracji

Rozgrywany w Rosji mundial tylko trochę przybliżył wielki świat Rosjanom. Dla wielu z nich goście z zagranicy byli tak naprawdę pierwszym, poważniejszym kontaktem z obcokrajowcami. Bo w rzeczywistości bardzo niewielu Rosjan jeździ za granicę. W ciągu ostatnich trzech lat za granicą nie było ani razu 74 proc. Rosjan. Wśród młodzieży dane wyglądają lepiej – nie była nieco mniej niż połowa.

Co trzeci młody Rosjanin marzy o emigracji. Źródło: amurlenta.ru

Mimo to, młode pokolenie chce jeździć. Zaczyna jeździć. 51 proc. młodych Rosjan było np. w krajach UE. I marzy o wyjeździe na stałe. Według najnowszych badań ośrodka WCIOM aż 31 proc. Rosjan w wieku od 18 do 24, chciałoby wyemigrować na stałe. Według ośrodka jest to rekordowy skok, najwyższy od 2013 r.

– Ma to związek ze stagnacją gospodarczą, słabymi perspektywami rozwoju, a także wyjazdami turystycznymi i większą wiedzą o świecie – mówi Aleksiej Lewinson.

Choć wśród wszystkich grup wiekowych odsetek Rosjan marzących o emgracji jest stabilny i wynosi ok. 10 proc. nastroje emigracyjne rosną jedynie wśród młodzieży. Wśród krajów, do których chcieliby wyjechać Rosjanie na pierwszym miejscu wymieniają Niemcy, potem USA, Hiszpanię, Kanadę, Włochy.

Nieco ponad 40 proc. z tych, którzy deklarują chęć wyjazdu nie zrobiło na razie nic, by marzenie urzeczywistnić. Może to oznaczać, że chęć wyjazdu jest dla nich na razie mglistym marzeniem. Ale rosną grupy, który podejmują konkretne kroki. I tak ponad 20 proc. Rosjan spośród deklarujących wyjazd uczy się już języka obcego. Podobna grupa podejmuje jakieś działania, stara się o wizę, czy gromadzi wiedzę o kraju do którego chce wyjechać.

Michał Kacewicz/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze