Mińsk nie chce rakiet w Europie. Apeluje o wspólną deklarację


Uładzimir Makiej podczas czwartkowego wystąpienia na forum ONZ. Zdj. mfa.gov.by

– Proponujemy niezwłocznie podjąć działania na rzecz przygotowania projektu deklaracji, dotyczącej nierozmieszczania rakiet średniego i pośredniego zasięgu w Europie – powiedział szef białoruskiego MSZ Uładzimir Makiej podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych.

Według Uładzimira Makieja, wraz z zaprzestaniem obowiązywania w sierpniu układu o zakazie pocisków nuklearnych pośredniego i średniego zasięgu (INF) powstało realne zagrożenie pojawienia się takich rakiet w różnych regionach świata, w tym w Europie.

W efekcie może to prowadzić do „wzrostu napięcia, nowych etapów konfrontacji politycznej i wojskowej, wzrostu ryzyka apokalipsy jądrowej”.

Stwierdził tak szef białoruskiej dyplomacji, który w czwartek wystąpił podczas 74. sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ w Nowym Jorku 26 września. Makiej przypomniał, że z inicjatywą takiej deklaracji, dotyczącej Europy, wystąpił prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka na początku września.

Łukaszenka zbuduje z Chinami nową potężną broń

Traktat INF został podpisany w 1987 roku przez przywódców USA Ronald Reagana i ZSRR Michaiła Gorbaczowa w Waszyngtonie i dotyczy pocisków o zasięgu od 500 do 5500 km. Według Waszyngtonu Moskwa złamała to porozumienie, rozmieszczając nowe pociski manewrujące SSC-8, będące lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson. W odpowiedzi Stany Zjednoczone najpierw zawiesiły swój udział, a następnie wycofały się z układu. Rosja również wycofała się z układu, obwiniając o jego demontaż USA.

Według oświadczenia białoruskiego MSZ zakończenie działania układu INF „poważnie szkodzi bezpieczeństwu międzynarodowemu i stabilności strategicznej, tworząc przesłanki do wyścigu zbrojeń w różnych regionach świata, przede wszystkim w Europie”.

Putin zaproponował moratorium na pociski zakazane INF

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze