Łukaszenka złagodził drakońskie kary za narkotyki. Troszkę


Białoruski prezydent podpisał ustawę o poprawkach do Kodeksu Karnego. Wśród zmian jest m.in. obniżenie dolnej granicy kary za handel narkotykami. Aktywiści kampanii na rzecz złagodzenia tych kar uważają tę zmianę za niesatysfakcjonującą.

– W artykule 328 KK Białorusi obniża się dolną granicę wymiaru kary – poinformowała w oświadczeniu służba prasowa prezydenta.

Dotąd za posiadanie narkotyków w celu ich sprzedaży groziła kara od 5 do 8 lat więzienia (obecnie: 3-8). Jeśli sprawa dotyczyła grupy osób, urzędnika, nadużywającego swojej funkcji w celu popełnienia przestępstwa lub osoby już karanej za narkotyki, kara wynosiła od 8 do 15 lat, a obecnie – 6-15.

Wysokie kary za przestępstwa narkotykowe są głośną sprawą na Białorusi, m.in. dzięki długotrwałej kampanii, w tym głodówce matek skazanych, często bardzo młodych ludzi. Kobiety zorganizowały się w nieformalny ruch Matki 328, którego nazwa pochodzi od numeru artykułu KK.

„Żeby nie było samobójstw” – matki skazanych na Białorusi za narkotyki czekają na swoje dzieci

Służba prasowa prezydenta stwierdziła w komunikacie, że – „nowelizacja KK umożliwi sądom w każdym konkretnym przypadku podchodzić do kary za przestępstwa związane z handlem narkotykami w bardziej zindywidualizowany sposób, z uwzględnieniem wszystkich okoliczności ich popełnienia”.

Łarysa Żyhar, jedna z uczestniczek ruchu Matki 328, w rozmowie z Biełsatem nazwała zatwierdzone poprawki mianem „ochłapu” rzuconego im przez władze, który w istocie nie doprowadzi do poprawy sytuacji. Jej zdaniem świadczy o tym brak obniżenia górnej granicy odpowiedzialności. Ponadto według niej nie zmieniono pkt. 4 art. 328 KK, który przewiduje karę do 20 lat za udział w grupie przestępczej handlującej narkotykami.

– Konsumenci kupują w tym samym sklepie [na działającej nielegalnie stronie oferującej dopalacze – Belsat.eu], potem z nich robią grupę przestępczą. A odpowiedzialność za to wynosi 20 lat – podkreśla Żyhar.

Łarysa Żygar podkreśla, że mimo protestów, głodówek, spotkań z przedstawicielami Administracji Prezydenta przedstawicielkom ruchu Matki 328 przez 4,5 roku nie udało spotkać osobiście z Alaksandrem Łukaszenką, by przekazać mu informacje o swoim dramacie.

A więc głodówka! Matki skazanych za narkotyki znów protestują

Jak wyjaśniali w mediach niezależnych aktywistki ruchu Matki 328, artykuł dotyczący handlu narkotykami jest używany w nieuzasadnionej skali. Często za rzekomy handel są skazywane na długotrwałe wyroki osoby, które posiadały tylko niewielką ilość narkotyku na własny użytek. Krewni skazanych mówili również o tym, że kary powinny być zróżnicowane w zależności od ilości substancji, a oskarżenie powinno być lepiej udokumentowane i nie opierać się np. wyłącznie na zeznaniach pojedynczych osób.

Sędziom zarzucali całkowite ignorowanie okoliczności łagodzących i stawanie po stronie oskarżenia w absolutnej większości przypadków.

jb/ belsat.eu wg PAP, inf. własna

Zobacz też
Komentarze