Łukaszenka przyznał, że rozkazał spacyfikować niedzielny protest

Rządzący Białorusią Alaksandr Łukaszanka oświadczył, że to on dał rozkaz, by w minioną niedzielę rozgonić protestujących w Mińsku. Według niego celem protestujących było „zajęcie centrum”, a milicja miała „zagwarantować bezpieczeństwo ludziom”.

Jego zdaniem, kiedy protestującym nie udało się „zająć centrum”, udali się do dzielnic mieszkalnych.

– Ciemno, ludzie wystraszeni. Niektórzy wyszli o siódmej z dziećmi na ulicę. Co, to jest normalne, kiedy pijany, zwariowany, naćpany, napalony i napity tłum – setki ludzi – rzucił się do tych dzielnic – oznajmił Alaksandr Łukaszenka. we wtorek wieczorem w państwowej telewizji Biełaruś 1.

Białoruś: ostatni dzień Narodowego Ultimatum NA ŻYWO

– To był mój rozkaz, żeby zapewnić bezpieczeństwo ludziom – dodał. – Zaczęli otwierać mieszkania, wdarli się do nich, trzeba było z mieszkań wyciągać tych narkomanów. To nie jest normalne, to nie jest do wytrzymania – oświadczył.

Jak pisze niezależny serwis Tut.by, funkcjonariusze struktur siłowych łapali w niedzielę ludzi w podwórkach, a nawet w poszukiwaniu uciekających wdzierali się do mieszkań.

Szef MSW: staramy się nie być zwierzętami, ale mięczakami nie będziemy

Jedna z kobiet, która była na miejscu zdarzenia, opowiedziała portalowi Tut.by, że gdy uciekała przed granatami hukowymi, udało jej się wejść na klatkę schodową pobliskiego budynku i mieszkanki jednego z lokali pozwoliły jej wejść do środka. W mieszkaniu według różnych relacji było 20-30 osób, niektórzy ukrywali się pod kanapą czy w szafie. Milicja od razu wkroczyła do mieszkania i zaczęła zatrzymywać ludzi.

W niedzielę, w Mińsku odbyła się kolejna masowa akcja protestu, w której udział wzięło ponad 100 tys. ludzi. Milicja użyła wobec protestujących grantów hukowych. MSW podało, że tego dnia zatrzymano ponad 500 osób. Do szpitali trafiło 20 rannych demonstrantów, ale część poszkodowanych odmówiła hospitalizacji ze strachu przed milicją.

Mińsk: 20 rannych po niedzielnej pacyfikacji protestów

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości