Koronawirus w Chinach – przyczyną problemów gospodarczych Rosji?

Koronawirus, który zmniejszy zapotrzebowanie Chin na surowce energetyczne, może przysporzyć problemów Gazpromowi. Z kolei rosyjskie fabryki zaczynają odczuwać braki w dostawach chińskich części, a branża turystyczna liczy straty wynikające z braku chińskich turystów.

– Kontrolowanej przez Kreml firmie, która zapewnia Rosji znaczne dochody dewizowe i wielką liczbę miejsc pracy, zagraża cały splot powiązanych ze sobą problemów – napisała w swojej analizie na temat kłopotów Gazpromu rosyjska redakcja Deutsche Welle. – Są nimi przede wszystkim: zmniejszający się eksport przy spadających światowych cenach, zaostrzająca się konkurencja w postaci gazu skroplonego i nowych gazociągów oraz wzrost zadłużenia zewnętrznego.

https://belsat.eu/pl/news/rosyjski-gazowy-blitzkrieg-na-razie-hamuje/

Rozgłośnia powołała się też m.in. na dziennik Financial Times, który poinformował na początku lutego, że chińskie koncerny państwowe importujące gaz skroplony już badają możliwości czasowego zawieszenia kontraktów długoterminowych na zakup surowca z odwołaniem się do klauzul o wystąpieniu siły wyższej (force majeure).

DW nie wyklucza, że przy obserwowanym już w Azji spadku cen gazu skroplonego zmieni się sytuacja, jaka panowała przez ostatnie lata, gdy ceny LNG na rynkach azjatyckich były znacznie wyższe niż w Europie i wobec tego surowiec płynął przede wszystkim do Azji. Teraz eksporterzy zaczynają w coraz większym stopniu kierować tankowce w kierunku Europy. Dostawy na rynek europejski wzrosły już w 2019 r.

– To przeczy szeroko rozpowszechnionemu w Rosji przekonaniu, że jakikolwiek gaz skroplony, zwłaszcza amerykański, będzie zawsze droższy od rosyjskiego gazu dostarczanego rurociągami – zauważa DW.

https://belsat.eu/pl/news/rosja-na-razie-nie-da-rady-samodzielnie-skonczyc-nord-stream-2/

Tymczasem wywołany koronawirusem w Chinach spadek cen ropy za kilka miesięcy spowoduje również spadek cen gazu i surowiec dostarczany przez Gazprom stanie się konkurencyjny cenowo w porównaniu z LNG. Niemniej oznacza to zmniejszenie zysków koncernu ze sprzedaży gazu. W tym kontekście Deutsche Welle wskazuje na planowaną przez Gazprom emisję obligacji na kwotę 6 miliardów euro i ocenia, iż rosyjski koncern zdecydował się na zwiększenie swego zadłużenia „o kwotę porównywalną z oficjalną wartością ułożenia gazociągu Turecki Potok”.

O innych, już dostrzegalnych problemach będących skutkiem epidemii koronawirusa w Chinach, opowiedział w tym samym czasie Denis Manturow, minister przemysłu Rosji. Chodzi o braki chińskich części niezbędnych do produkcji w rosyjskich fabrykach.

– Nie mogę powiedzieć, że jest dziś jakiś ostry problem. Problemy dotyczące jakichś części dostarczanych do naszych fabryk samochodów wynikały nie z tego powodu, że część przyjedzie razem z koronawirusem. Problem polega na tym, że w chińskich zakładach ogranicza się zmianowość pracy – tam ludzie nie są w stanie wykonywać zamówień… – powiedział Mansurow, cytowany przez szereg rosyjskich mediów.

Minister zapewnił, że chociaż „kardynalnie ostrych” problemów dotąd nie było, to w razie ich pojawienia się Rosja będzie zmuszona do poszukiwania alternatywnych dostawców.

Koronawirus zaatakował zbrojeniówkę. Chiny dostaną rosyjskie S-400 później

Straty zaczynają też liczyć inne branże – oprócz biznesu turystycznego ucierpią też banki zajmujące się przekazami pieniężnymi do Chin, sprzedawcy luksusowych towarów oraz muzea – poinformował z kolei portal rbc.ru.

Jak przypominają jego dziennikarze, w lutym do z Chin do Rosji miało przyjechać 45 tys. „turystów zorganizowanych”. W razie odwołania ich przyjazdów straty rosyjskiego legalnego sektora turystycznego – linii lotniczych, biur podróży i lokali gastronomicznych – mogą wynieść 40-45 mln dolarów. Jeżeli zaś kwarantanna zostanie przedłużona także o marzec, to rosyjska branża turystyczna zorientowana na Chińczyków może stracić w pierwszym kwartale tego roku nawet 100 mln dolarów.

Rosja będzie deportować zarażonych koronawirusem

– Obecne straty są bolesne i dotkliwe, ale nie śmiertelne i nie dramatyczne – cytuje portal Aleksandra Agamowa, dyrektora wykonawczego stowarzyszenia „Mir bez Granic”, zajmującego się rozwojem turystyki rosyjsko-chińskiej.

Agamow jest pewien, że w razie likwidacji wprowadzonych ograniczeń komunikacyjnych z Chinami, wstrzymany obecnie ruch turystyczny uda się szybko odnowić. Biura podróży obawiają się jednak bardziej czego innego: przeciągania się biurokratycznych procedur, które będą musiały potwierdzić, że sytuacja epidemiologiczna w sąsiednim kraju już się unormowała.

Rosja zamyka granicę z Chinami

cez/belsat.eu wg PAP, lenta.ru, rbc.ru

Wiadomości