Kiełbasa zamiast gotówki. Fabryka ciężarówek wydała premie załodze


W ten sposób Mińskie Zakłady Samochodów Ciężarowych MAZ uczciły 75 lat istnienia.

Pracownicy nie są zbytnio zadowoleni taką formą gratyfikacji. Zwłaszcza w przededniu nowego roku szkolnego.

– Lepiej daliby pieniędzmi! – oburzali się w serwisach społecznościowych. – Musimy zaraz wysyłać dzieci do szkoły, więc nawet niewielka kwota by się przydała. A teraz siedź i jedz tę kiełbasę… Tym bardziej, że ma niedługi okres ważności.

W „rocznicowym zestawie” pracownicy MAZ-u dostali po 8,5 kilograma wędlin wyprodukowanych przez Miński Kombinat Mięsny i Kombinat Rolny „Dzierżyński”. Oprócz tego – 78 deko ciastek z firmy Słodycz i kilo sera z zakładów w Haradku. Wartość tego upominku to prawie 111 rubli, czyli ok. 200 zł.

– Każdemu wydano po dwie zafoliowane paczki różnych kiełbas. A zasłużonym pracownikom jeszcze czerwone teczki z podziękowaniami – potwierdzili inni pracownicy giganta białoruskiego przemysłu.

Dyrekcja przedsiębiorstwa nie chciała się ustosunkować do tego faktu. Dziennikarzom Biełsatu powiedziano, że nikt nie będzie niczego komentował telefonicznie.

Załoga fabryki z Homla dostaje pensje majtkami i skarpetkami

dd, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze