FSB: Safronow używał do szyfrowania książki o Rosji Jelcyna

Adwokaci rosyjskiego dziennikarza Iwana Safronowa, podejrzanego o zdradę stanu, poinformowali dziś, że według Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) Safronow przekazywał tajne dane po ich zaszyfrowaniu przy pomocy książki historyka Roja Miedwiediewa.

FSB sądzi, że dziennikarz do przekazania tajnych danych posłużył się bezpłatnym programem VeraCrypt, wykorzystując jako hasła fragmenty anglojęzycznej książki „Post-Soviet Russia. A Journey Through the Yeltsin Era” („Rosja postsowiecka. Podróż przez epokę Jelcyna”). Iwan Safronow wysłał te dane ze swojego komputera domowego – utrzymują śledczy.

– Takie opinie FSB figurują w materiałach śledztwa – powiedział dziś mediom adwokat Iwan Pawłow.

Książka Roja Miedwiediewa. Zdjęcie: Amazon

Tymczasem dla samego Pawłowa i innych prawników Safronowa śledczy domagają się kary za to, że odmówili oni podpisania zobowiązania do nierozpowszechniania danych wstępnego śledztwa. Zabiega o ukaranie adwokatów również ministerstwo sprawiedliwości. Władze zwróciły się z takim wnioskiem łącznie do trzech izb adwokackich, do których należą prawnicy.

Były dziennikarz Kommiersanta usłyszał zarzuty

Łącznie w obronę Safronowa zaangażowanych jest sześciu adwokatów. Dwóch z nich podpisało zobowiązanie, bowiem w przeciwnym razie nie mogliby bronić osoby oskarżonej o przestępstwo zdrady stanu. Niemniej, ogółem adwokaci nie mają obowiązku podpisywania takiego dokumentu.

Jak poinformował jeden z obrońców Dmitrij Katczew, prawnicy nie chcieli stracić możliwości rozmawiania z mediami.

– Biorąc pod uwagę rozgłos wokół tej sprawy uznaliśmy, że nie mamy prawa podpisywania takiego dokumentu – powiedział adwokat rosyjskiej redakcji BBC.

Safronow, który jako dziennikarz zajmował się tematyką obronności i przemysłu zbrojeniowego, został zatrzymany 7 lipca w Moskwie. Śledczy twierdzą, że przekazał tajne informacje osobie związanej z czeskimi służbami specjalnymi.

Safronow nie przyznaje się do winy i uważa, że powodem oskarżeń jest jego działalność dziennikarska. Choć od maja nie pracował już w mediach, to przez ponad 10 lat był cenionym autorem czołowych dzienników – Kommiersanta i Wiedomosti, był także akredytowany jako reporter na Kremlu. Za zdradę stanu grozi w Rosji kara do 20 lat pozbawienia wolności. W jego obronie na ulice Moskwy wyszły dziesiątki dziennikarzy, a redakcje najważniejszych mediów w kraju były gotowe za niego poręczyć.

Policja zatrzymała w Moskwie demonstrujących w obronie dziennikarza Safronowa

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości