Dziennikarze Biełsatu zatrzymani przy nagraniu programu wakacyjnego

Wideo

W Hancewiczach na zachodzie Białorusi zatrzymano troje współpracowników stacji. Kręcili tam wakacyjny program krajoznawczy „Biełsat jedzie”.

Milicja zatrzymała prowadzącego odcinek Ihara Kuleja oraz operatorów Siarhieja Kawalowa i Maksima Harczanka.

– Poproszono nas o pójście na posterunek, bo okazało się, że nie możemy tak po prostu nagrywać. Muszą nas przesłuchać, by dowiedzieć się, co się dzieje – relacjonował na żywo na Facebooku Ihar Kulej.

Журналістаў Белсат затрымалі!

Журналіста «Белсату» Ігара Кулея затрымалі міліцыянты падчас здымак праграмы «Белсат Едзе»!

Opublikowany przez «Белсат» Wtorek, 9 lipca 2019

Dziennikarze zostali odprowadzeni do terenowego busa milicyjnego marki UAZ. Przed wejściem do pojazdu musieli wyłączyć kamerę. Zatrzymaniem dowodził starszy lejtnant Kanstancin Rudzienka.

Grupa zdjęciowa pracowała na rynku miejskim. Według milicjantów, „był telefon z rynku, że ktoś nagrywa”. Po złożeniu tłumaczeń, dziennikarze zostali wypuszczeni z komisariatu.

Współpracownicy naszej stacji są regularnie zatrzymywani przez milicję, niektórzy wielokrotnie. Zarzuca się im pracę bez akredytacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych, której ministerstwo od lat nie przyznaje Biełsatowi. Tymczasem według białoruskiego prawa do nagrywania materiałów na ulicy nie potrzeba żadnych dodatkowych zgód.

Niektórzy dziennikarze są stale nachodzeni przez milicję, co ma zmusić ich do porzucenia zawodu. Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy uważa działania służb za prześladowanie.

Do dziennikarzy Biełsatu będą „od razu wzywać milicję”

mh,pj/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze