Dziennikarki Biełsatu skazane na 7 dni aresztu

Taką decyzję podjął miński sąd, który uznał, że relacjonujące niedzielne protesty Kaciaryna Andrejewa oraz Daria Czulcowa brały udział w “nielegalnym zgromadzeniu” i nie podporządkowały się żądaniom funkcjonariuszy milicji.

Jak informuje agencja Biełapan, Kaciaryna Andrejewa od godziny 12 do 17.30 przebywała w mieszkaniu w bloku położonym przy podwórku znanym jako “Plac Zmian”. Potwierdził to jego właściciel. Została tam zatrzymana przez oddziały specjalne. Mimo to, według protokołu zatrzymania, brała ona udział w nielegalnym zgromadzeniu. Kaciaryna Andrejewa odrzuciła zarzuty i oskarżyła funkcjonariuszy o fałszywe zeznania.

Korespondentka Biełsatu „organizowała zamieszki”. Bronią jej koledzy z Polski i Ukrainy

Jednocześnie Komitet Śledczy zarzuca Kaciarynie Andrejewej „organizowanie działań grupowych, które rażąco naruszają ład publiczny”. Za to przestępstwo grozi do 3 lat więzienia. Jednocześnie skazanie dziennikarki byłoby sprzeczne z białoruskim prawem – zgodnie z ustawą o mediach – korespondent relacjonujący wydarzenie publiczne nie jest jego uczestnikiem.

Ogółem w niedzielę na Białorusi zatrzymano 24 pracowników i współpracowników niezależnych mediów.

100 dni białoruskiego protestu. Zapamiętać wszystko

pp/belsat.eu wg Biełapan

Wiadomości