Cichanouskaja nie chce dialogu z władzami „pod lufą karabinu”

Robocze spotkanie sztabów wyborczych Swiatłany Cichanouskiej i Waleryja Capkały oraz członków Rady Koordynacyjnej. Zdj. TG Swiatłany Cichanouskiej.

Była kandydatka na prezydenta Białorusi Swiatłana Cichanouskaja odrzuciła możliwość dialogu z władzami „pod lufą karabinu” i wezwała do przeprowadzenia ponownych wyborów szefa państwa.

Oświadczenie tej treści opozycjonistka opublikowała w serwisie Telegram.

– Nie wierzymy w dialog pod lufą karabinu. Dawniej reżim targował się z UE w sprawie więźniów politycznych, których traktowano jak zakładników, aby osiągnąć pożądany cel. Teraz targują się z własnym narodem i świadczy to tylko o jednym: że potrafiliśmy ich zmusić, by nas słuchali – oznajmiła Cichanouskaja, zwracając się do Białorusinów.

“Dialog z zakładnikami”. Kolejne manewry Łukaszenki

Jej zdaniem mieszkańcy kraju powinni wziąć na siebie odpowiedzialność i doprowadzić do końca swój plan: powstrzymać przemoc, uwolnić więźniów politycznych i przeprowadzić nowe wybory.

Podkreśliła, że ostatni weekend pokazał, iż reżim komunikuje się z narodem wyłącznie językiem przemocy, czemu protestujący nie są winni, gdyż działają pokojowo. Zaapelowała o kontynuowanie ulicznych demonstracji.

Niemal sześciuset zatrzymanych na Marszu Honoru. Brutalne pacyfikacje

– Władza zależy od was bardziej niż wy od niej – podkreśliła zwracając się do pracowników przedsiębiorstw.

Zapewniała o sile pokojowego protestu i o tym, że władze „usiłują chować swoją słabość za wybuchami granatów hukowych, za próbą uczynienia nas takimi jak one”.

– Jesteśmy silniejsi. Nie odstąpimy i poprę każdego, kto będzie kontynuować pokojowy ruch narodowy, demonstrując jedność i siłę. Możemy wszystko zmienić – zakończyła swój apel.

W areszcie Łukaszenka spotkał się także z Cichanouskim

cez/belsat.eu wg TG, PAP

Wiadomości