Białoruski Komitet Śledczy: uzyskano dowody, że opozycja chciała zaszkodzić bezpieczeństwu narodowemu

Główny organ białoruskiej opozycji – Rada Koordynacyjna miała według śledczych działać na rzecz destabilizacji kraju.

Komitet Śledczy Białorusi oświadczył w piątek, że uzyskał dowody świadczące o tym, że niektórzy działacze opozycyjnej Rady Koordynacyjnej podejmowali działania na rzecz destabilizacji sytuacji w kraju i chcieli zaszkodzić bezpieczeństwu narodowemu.

Obecnie większość członków Rady Koordynacyjnej zmuszono do wyjazdu z kraju lub znajduje się w aresztach. Na zdjęciu członkowie prezydium Rady: Paweł Łatuszka, Maryja Kalesnikawa, Wolha Kawalkawa. Kalesnikowa obecnie przebywa w areszcie, pozostała dwójka uciekła z Białorusi w obawie przed aresztowaniem. Zdj. Belsat.eu

– W trakcie śledztwa uzyskano dowody świadczące o tym, że poszczególne osoby wchodzące w skład organizacji o nazwie Rada Koordynacyjna podejmowały działania, których celem była destabilizacja sytuacji politycznej, gospodarczej i informacyjnej w kraju i zadanie szkód bezpieczeństwu narodowemu Republiki Białorusi – oświadczyły służby prasowe Komitetu Śledczego.

Poinformowały one, że była kandydatka w wyborach prezydenckich, rywalka Alaksandra Łukaszenki, Swiatłana Cichanouskaja, jest poszukiwana listem gończym za „wezwania do działań, których celem było zaszkodzenie bezpieczeństwo narodowemu”. Działania te – dodał Komitet Śledczy – prowadzone były poprzez media i internet. Poszukiwania Cichanouskiej mają charakter międzypaństwowy.

Cichanouskaja poszukiwana przez Białoruś międzynarodowym listem gończym

Główny Zarząd Śledczy, działający w ramach Komitetu Śledczego, nadal prowadzi sprawę karną dotyczącą działalności Rady Koordynacyjnej – podkreślono w komunikacie.

Na Białorusi od ponad dwóch miesięcy trwają protesty po wyborach prezydenckich z 9 sierpnia, w których – według oficjalnych wyników – Łukaszenka zdobył ponad 80 proc. głosów. Uczestnicy protestów nie uznają tych wyników i domagają się powtórnych wyborów. Służby bezpieczeństwa regularnie używają siły wobec manifestantów, a za udział w protestach zatrzymano dotąd kilkanaście tysięcy osób.

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości