Białoruski Dzień Matki: w Mińsku marsz, w Warszawie akcja solidarności

14 października na Białorusi obchodzony jest Dzień Matki. Z tej okazji około stu mam przemaszerowało ulicami Mińska domagając się lepszej przyszłości dla ich dzieci. Z kolei organizacja białoruskiej diaspory w Warszawie zorganizowała akcję wsparcia.

Kolumna kobiet z kwiatami przemaszerowała prospektem Niepodległości – od placu Niepodległości do placu Zwycięstwa.

Marsz Matul odbył się mimo niepogody. Uczestniczyły w nim dziewczyny z malutkimi dziećmi, jak też matki dorosłych demonstrantów, które protestowały przeciwko milicyjnej przemocy. Do kolumny dołączyło też kilku solidarnych z nimi panów.

Kierowcy samochodów osobowych i ludzie w przejeżdżających obok autobusach pozdrawiali demonstrantki.

Dzisiejszy marsz odbył się bez zatrzymań. W przeciwieństwie do poniedziałkowego Marszu Emerytów i niedzielnego wielkiego Marszu Honoru. Służby zatrzymały wtedy łącznie około tysiąca osób, z których wiele zostało pobitych.

Mediazona Biełaruś: prawie 1400 osób rannych podczas protestów w Mińsku

Z kolei Fundacja Białoruski Dom w Warszawie zainaugurowała dziś akcję wysyłania kartek do białoruskich matek.

– Chcemy pokazać wsparcie dla wszystkich kobiet, które walczą o demokrację na Białorusi – powiedziała Anastazja Kożapienka z Białoruskiego Domu.

Obecny na konferencji w Warszawie wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński zaznaczył, że akcja Białoruskiego Domu jest jedną z inicjatyw wspieranych przez polski rząd, który od początku opowiada się za prawem Białorusinów do decydowania o przyszłości własnego kraju.Przedstawicielka Białoruskiego Domu Anastazja Kożapienka podkreślała, że od dwóch miesięcy jej rodacy walczą o wolność i demokrację na Białorusi, codziennie wychodzą na ulice, by pokazać, że są przeciw dyktaturze.

– Na czele tej rewolucji stoją kobiety. My tu, w Warszawie, chcemy pokazać nasze wsparcie oraz solidarność dla tych wszystkich kobiet, które codziennie wychodzą na ulice i walczą o naszą przyszłość, naszą wolność i demokrację na Białorusi. Dlatego dziś symbolicznie, kiedy na Białorusi obchodzony jest Dzień Matki, jako Fundacja Białoruski Dom rozpoczynamy akcję Mother’s Day Belarus – powiedziała Kożapienka.

Jabłoński powiedział, że dziś spoglądamy na sytuację na Białorusi „przez pryzmat osób protestujących, przez pryzmat kobiet”.

Wiceminister Paweł Jabłoński, bloger Ściapan Puciła (NEXTA) i Wolha Kawalkowana konferencji w Warszawie. Zdjęcie: facebook.com/BelaruskiDom

– Widzimy, że rewolucja białoruska jest kobietą, to hasło, które od początku tych wydarzeń jest ponawiane. Dziś białoruski Dzień Matki ma szczególne znaczenie, dlatego dziś właśnie z tej okazji rozpoczynamy akcję wysyłania kartek z pozdrowieniami dla matek białoruskich – powiedział wiceminister.

Również Wolha Kawalkowa, członkini prezydium białoruskiej Rady Koordynacyjnej podkreślała, że naród białoruski walczy obecnie o prawo wyboru, a „jednym z symboli tej walki jest kobieta”. Zaznaczyła, że obecnie na Białorusi jest około 100 więźniów politycznych, a wśród nich wiele kobiet.

– Najważniejszą bronią dziś na Białorusi są akcje pokojowe, akcje po to, by wspierać jeden drugiego. (…) Reżim walczy przy pomocy przemocy, a naród wybrał dla siebie walkę pokojową – powiedziała Kawalkawa.

Obecny na konferencji Sciapan Puciła – popularny bloger, były dziennikarz Biełsatu i założyciel opozycyjnego kanału Telegram NEXTA, który jest patronem inicjatywy.

– Wolne media, wolne słowo, dziennikarze, to jest to, czego Łukaszenka boi się najbardziej w tej chwili. Dlatego teraz połowa blogerów białoruskich siedzi w więzieniu, a połowa dziennikarzy już nie ma akredytacji – powiedział.

Uczestnicy konferencji poinformowali, że działa już strona internetowa akcji Mother’s Day Belarus, w ramach której można wygenerować kartkę, podpisać ją i w ten sposób okazać solidarność Białorusinom walczącym o wolność.

Na Białorusi od ponad dwóch miesięcy trwają protesty po wyborach prezydenckich z 9 sierpnia, w których według oficjalnych wyników prezydent Alaksandr Łukaszenka zdobył ponad 80 proc. głosów. Uczestnicy protestów nie uznają tych wyników i domagają się powtórnych wyborów. Służby bezpieczeństwa regularnie używają siły wobec manifestantów, a za udział w protestach zatrzymano kilkanaście tysięcy osób.

MSW: 186 zatrzymanych w czasie wczorajszych protestów

pj/belsat.eu wg PAP, inf. własne

Wiadomości