Białoruś: zatrzymano 42 dziennikarzy

Prawie pół setki dziennikarzy białoruskich i rosyjskich mediów zostało dziś zatrzymanych podczas stołecznego Marszu Honoru i protestów w różnych miastach Białorusi – poinformowało niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ).

Według BAŻ w Mińsku zatrzymano 25 dziennikarzy, w Grodnie – sześcioro, w Witebsku czworo, w Mohylewie dwoje, w Homlu troje, a w Brześciu dwoje.

Centrum praw człowieka „Wiasna” poinformowało, że wśród zatrzymanych byli dziennikarze mediów rosyjskich (TASS, RIA Nowosti, Sputnik) oraz białoruskich (BiełaPAN, Tut.by, Onliner.by, Nasza Niwa, Narodnaja Wola i inne). Podczas Marszu Bohaterów w Mińsku do milicja odprowadziła do radiowozu redaktora naczelnego Naszej Niwy Jahora Marcinowicza i pracującą z nim fotografkę Nadzieję Bużan.

Na komisariaty trafili korespondenci zarówno mediów niezależnych, jak i państwowej agencji BiełTA. Wśród zatrzymanych jest też pięcioro współpracowników Biełsatu.

Wcześniej rzeczniczka mińskiej milicji Natalla Hanusiewicz potwierdziła agencji Interfax-Zapad zatrzymanie grupy dziennikarzy w Mińsku, dodając, że przewieziono ich do komisariatu w celu sprawdzenia dokumentów.

Rosyjska agencja TASS informowała wcześniej o zatrzymaniu, a następnie zwolnieniu czworga jej dziennikarzy. Przy tym dwóch z nich zatrzymano i zwolniono dwukrotnie po sprawdzeniu dokumentów.

Tymczasem agencja Interfax-Zapad podała, że części dziennikarzy po sprawdzeniu dokumentów nie zwolniono.

Pozwolili nam wyjść na ulicę zapalić, więc tu stoimy i oddychamy świeżym powietrzem. Na pytanie, jak długo będą nas tu trzymać, funkcjonariusz milicji odparł: „Czekamy”. Nie powiedział na co: na rozkaz czy coś innego – powiedział jeden z dziennikarzy Interfaxu.

Białoruś: polowanie na dziennikarzy Biełsatu i niezależnych mediów

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości