Białoruś i Unia Europejska utrzymają kontakty dyplomatyczne

Minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej i szef dyplomacji UE Josep Borrell uzgodnili w rozmowie telefonicznej, że będą utrzymywać otwarte kanały dialogu – poinformowało białoruskie MSZ w wydanym w piątek wieczorem oświadczeniu.

– Na prośbę swego europejskiego kolegi Uładzimir Makiej wyjaśnił, że dążenie strony białoruskiej do ustanowienia liczbowego parytetu dyplomatów Polski i Litwy na Białorusi oraz zagranicznych placówek strony białoruskiej w tych krajach jest wyłącznie krokiem odwetowym, w żaden sposób nie jest skierowane przeciw UE czy [obliczone] na zerwanie dialogu i wynika z wyjątkowo negatywnej roli, jaką postanowiło odgrywać w stosunkach z Białorusią kierownictwo tych krajów – napisano w oświadczeniu.

Europejska solidarność. Na Białorusi pozostali tylko dwaj ambasadorowie państw UE

Z kolei unijne biuro prasowe oświadczyło, że Josep Borrell powtórzył, iż UE oczekuje od Mińska zaprzestania stosowania przemocy i represji, a także zwolnienia wszystkich zatrzymanych oraz szacunku dla wolności słowa i społeczeństwa obywatelskiego.

– Josep Borrell wyraził całkowitą solidarność UE z Polską i Litwą, co do bezpodstawnego i godnego pożałowania żądania władz Białorusi, aby te kraje odwołały swoich ambasadorów i znacznie zmniejszyły liczebność swoich placówek […] Próby władz Białorusi, aby wybierać jako cel poszczególne kraje UE nie doprowadzą do osłabienia jedności sojuszu – czytamy w oświadczeniu.

Polski wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz poinformował w piątek, że ponad 30 polskich dyplomatów opuści w piątek terytorium Białorusi, a łącznie z członkami ich rodzin będzie to ponad 100 osób. MSZ Litwy podało również w piątek, że odwołuje z Białorusi pięciu dyplomatów.

32 polskich dyplomatów opuszcza Białoruś. Zaczęły się problemy z uzyskaniem wiz

Tydzień temu Polska i Litwa podjęły decyzję o odwołaniu ambasadorów z Mińska na konsultacje. Wcześniej białoruskie MSZ zażądało od ambasad obu krajów ograniczenia liczby ich dyplomatów na Białorusi.

Białoruś oskarża Polskę i Litwę o „destrukcyjną działalność” w związku z wyborami prezydenckimi z 9 sierpnia, których wyniki nie zostały uznane przez UE i USA.

W rozmowie z Biełsatem wiceminister Przydacz podkreślił, że wydalenie z Białorusi polskich dyplomatów najbardziej odbije się na białoruskim społeczeństwie. A podejmując tą decyzję Alaksandr Łukaszenka nie wziął pod uwagę europejskiej solidarności.

Przydacz: “Decyzja Łukaszenki o wyproszeniu dyplomatów uderza w Białorusinów” WYWIAD

pj/pp/belsat.eu wg PAP i Nawiny

Wiadomości