Bez drugiej szansy: opozycyjnych posłanek nie zarejestrowano jako kandydatek w wyborach


Plakat wyborczy Hanny Kanapackiej. Zdj. belsat.eu

Alena Anisim i Hanna Kanapackaja – dwie posłanki, które jako jedyne reprezentują opozycję w obecnym składzie białoruskiego parlamentu, nie zostały zarejestrowane jako kandydatki w wyborach parlamentarnych organizowanych 17 listopada.

– Nie zostałam zarejestrowana jako kandydatka na posła – poinformowała dziś Hanna Kanapackaja.

Jak twierdzi, przyczynił się do tego jej konflikt z własnym ugrupowaniem – Zjednoczoną Partią Obywatelską (AHP). Władze AHP odmówiły wpisania jej na wyborczą listę partyjną, w efekcie czego Kanapackaja zawiesiła członkostwo w partii i próbowała zdobyć prawo do kandydowania, zbierając podpisy wyborców.

– Nie miałam wątpliwości, że władze wykorzystają ten atut przeciwko mnie – uznała deputowana.

Opozycjonistka walczy o drugą kadencję w parlamencie Białorusi

Również dziś niezależne media w Mińsku poinformowały, że na listach wyborczych nie zarejestrowano drugiej niezależnej posłanki – Aleny Anisim.

W 2016 r. ich wejście do parlamentu uznano za swojego rodzaju rewolucję, ze względu na to, że były jedynymi niezależnymi i kojarzonymi z opozycją osobami w białoruskim zgromadzeniu narodowym.

Niezależna parlamentarzystka chce zostać prezydentem Białorusi

Komentator polityczny Arciom Szrajbman ocenił w czwartek, że niezarejestrowanie opozycjonistek to albo „koniec gry w demokratyzację”, albo „władze nie chcą nikomu z opozycji dać mniejszej czy większej rozpoznawalności”.

– A to znaczy, że ludzi z opozycyjnej „kwoty” trzeba regularnie wymieniać na nowych rozpoznawalnych polityków – uważa ekspert.

Wcześniej informowano o tym, że rejestracji odmówiono także innemu opozycjoniście, liderowi Ruchu O Wolność Juryjowi Hubarewiczowi.

Wybory deputowanych do niższej izby białoruskiego parlamentu, 110-osobowej Izby Reprezentantów, odbędą się 17 listopada. Izba wyższa, 64-osobowa Rada Republiki, będzie formowana 7 listopada – 56 jej członków wybierają władze obwodowe (wojewódzkie), a ośmiu mianuje prezydent.

“Wybory na Białorusi będą demokratyczne” przekonuje szefowa Centralnej Komisji Wyborczej

cez/belsat.eu wg PAP

Zobacz też
Komentarze