Władywostok: policja strzelała do protestujących

Na komisariat we Władywostoku trafił mężczyzna postrzelony w nogę z broni traumatycznej – poinformowała Vot Tak TV uczestniczka protestu.

Podczas zatrzymywania pokojowych demonstrantów służby otworzyły do nich ogień z “niezabójczej” broni palnej. Na antenie Vot Tak TV opowiedziała o tym Tamara Sabitowa. Podczas rozmowy kobieta znajdowała się na komisariacie z mężczyzną, który został postrzelony podczas zatrzymania.

– Wobec wielu policja użyła siły. Jeden człowiek miał nogę przestrzeloną z broni traumatycznej, drugiego stłukli policjanci w cywilnych ubraniach, zabrali mu dokumenty i zabrali na komendę.

Sabitowa nazwała zachowanie policji “niezwykle brutalnym”, chociaż protest był pokojowy i nikt nie atakował funkcjonariuszy. Kobieta jest jedną ze 122 osób zatrzymanych dziś we Władywostoku.

– Gdy powiedzieliśmy policji, że siedzimy tu już ponad cztery godziny, odpowiedzieli, żebyśmy przywykli, bo posiedzimy 10 dni. Wspominali o areszcie administracyjnym za udział w nielegalnym zgromadzeniu – powiedziała w relacji na żywo pani Tamara.

We Władywostoku ludzie najpierw zebrali się na centralnym placu. Policja ostrzegła ich, że zgromadzenie jest nielegalne. Wtedy około stu osób weszło na lód Morza Japońskiego. Protestujący chodzili w korowodach i tworzyli żywe figury w kształcie wykrzyknika i litery N. W ten sposób okazywali solidarność z przetrzymywanym w moskiewskim areszcie liderem opozycji Aleksiejem Nawalnym.

Po pewnym czasie na lód wszedł także OMON i część demonstrantów starała się przed nim uciec, ale reszta się poddała.

– Szliśmy w stronę tego OMONu wiedząc, że nas zatrzymają. Oni nas okrążyli i nie było innego wyjścia. 31 stycznia przyszło trochę mniej ludzi, niż tydzień temu. Wtedy obserwowałam protest w internecie. Właściwie, to czuję dumę, że Władywostok nie przestraszył się i wyszedł na protest – podsumowuje pani Tamara.

Poza informacją o użyciu broni palnej, monitorujący działania policji portal OWD-Info podał, że we Władywostoku przeciwko demonstrantom użyto też paralizatorów. Rzecznik MSW Kraju Nadmorskiego oświadczył, że służby badają przypadki użycia środków specjalnych. Według niego funkcjonariusze prewencji i Rosgwardii nie byi dziś wyposażeni w paralizatory i broń traumatyczną.

Rosjanie wyszli dziś na protesty w całym kraju. Demonstrowali w obronie Aleksieja Nawalnego i przeciwko skorumpowanemu państwu Władimira Putina. Według OWD-Info w ponad 80 miastach kraju zatrzymano łącznie ponad 4 800 osób, z czego ponad połowę w Moskwie i Petersburgu.

Rosja protestuje. Liczby zatrzymanych w poszczególnych miastach

pj/belsat.eu

Wiadomości