Białoruski „półkownik”. Film z aktorami Teatru Narodowego nie zostanie pokazany w Mińsku

Na ekrany białoruskich kin wejdą historyczno-przygodowe „Przygody Prantysza Wyrwicza”. Obraz będzie pokazywany tylko w niektórych mniejszych miastach, ale nie w stolicy ponieważ grają tam aktorzy krytyczni wobec reżimu Łukaszenki.

Film opowiada historię zubożałego szlachcica Prantysza Wyrwicza, który zmuszony jest do ucieczki z kolegium jezuickiego w Mińsku. Przypadkiem spotyka niezwykłą osobę – lekarza, alchemika i naukowca Butramieja Lodnika, który z powodu długów zobowiązany jest wyświadczyć mu przysługę. Wspólnie zostają wciągnięci w wir intryg potężnych magnatów skupionych wokół tronu Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Reżyserem filmu jest Alaksandr Anisimow, a pomysł na scenariusz został oparty na twórczości Ludmiły Rubleuskiej, współczesnej pisarki białoruskiej. Napisała ona dotąd pięć powieści poświęconych przygodom Wyrwicza i Lodnika.

Białoruski Teatr Narodowy zamknięty do grudnia

Film został nakręcony już w 2019 roku, a pokaz przedpremierowy odbył się w marcu 2020 roku. Jednak po wydarzeniach z sierpnia 2020 roku film nie trafił do szerokiej publiczności. Według oficjalnej wersji, powodem zmiany premiery była pandemia koronawirusa i konieczność wykonania dubbingu na język białoruski. Jednak portal Zerkało zwraca uwagę, że w rolę Lodnika wcielił się Iwan Trus. Po wydarzeniach z sierpnia 2020 roku aktor opuścił Teatr Narodowy im. Janki Kupały i wraz z rodziną wyjechał do Petersburga. W listopadzie tego roku otrzymał nagrodę „Złoty Sofit” dla najlepszego aktora męskiego za pracę w tamtejszym Teatrze Aleksandryjskim.

W rolę Radziwiłła Rybonki wcielił się Wiktar Manajew, autokraty Hieroniema Radziwiłła – Wiaczesław Pawłut, najemnika Watmana – Dzmitrij Jesioniewicz. Wszyscy byli aktorami mińskiego Teatru Narodowego.

Białoruscy aktorzy, którzy uciekli z kraju, zagrali w Białymstoku

Prawdopodobnie to właśnie ten fakt sprawił, że film przez długi czas nie mógł się ukazać. I nawet teraz jego dystrybucja będzie ograniczona. Film nie będzie pokazywany w Mińsku – na stronie internetowej stołecznego serwisu Wideoprokat nie ma o nim żadnej wzmianki. Dziennikarzom Zerkała udało się jednak znaleźć film w mniejszych miastach – Pińsku, Stolinie czy Bobrujsku.

W sierpniu 2020 roku pracownicy i aktorzy Teatru Narodowego im. Janki Kupały publicznie potępili fałszerstwa wyborcze i przemoc mundurowych wobec pokojowo nastawionych demonstrantów. 17 sierpnia zwolniono dyrektora Pawła Łatuszkę, obecnie jednego z liderów białoruskiej opozycji. Aktorzy teatru masowo odeszli z pracy w geście solidarności z dyrektorem – odeszło wówczas 56 osób, w tym 36 aktorów.

Siódma sprawa karna wobec Cichanouskiej i Łatuszki. Zarzut: uzurpacja władzy

lp/pp/ belsat.eu wg Zerkało

Tagi: cenzura kino

Wiadomości