Rosyjscy naukowcy utajnili raport o skażeniu Syberii

Utajniono dane o skażeniu przedstawione na prezydium Syberyjskiego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk. Raport uznano za “bombę w przededniu wyborów”. Kreml twierdzi, że nic o tym nie wie.

Jak informuje portal tayga.info, posiedzenie miało miejsce 25 marca w Nowosybirsku, naukowej stolicy Syberii. Dyrektor Instytutu Optyki Atmosfery SO RAN Igor Ptasznik powiedział na nim, że z 20 rosyjskich miast z wysokim i bardzo wysokim skażeniem powietrza, 78 proc. znajduje się na Syberii.

Początkowo nagranie z posiedzenia prezydium SO RAN opublikowano na YouTybe, ale już następnego dnia wideo zostało ukryte dla widzów.

Skażenie Syberii

W Syberyjskim Okręgu Federalnym (inaczej Syberii Zachodniej) znajduje się 116 miast. W 23 z nich obserwuje się wysoki indeks skażenia atmosfery.

Ptasznik powiedział, że w warunkach wysokiego skażenia powietrza żyje 99 proc. mieszkańców byłego Tajmyrskiego Okręgu Autonomicznego, który od 2007 roku jest częścią Kraju Krasnojarskiego. To tam leży polarne miasto Norylsk, potężne centrum metalurgiczne.

Katastrofa ekologiczna w Norylsku: to dopiero początek problemów w tundrze

Miasto to jest jest liderem w skażaniu atmosfery toksycznym benzopirenem. Kolejne miejsca w emisji beznopirenu zajmują Nowokuźnieck (obwód kemerowski) i Krasnojarsk. Koncentracja tej substancji silnie rakotwórczej w niektórych miastach jest przekroczona dziesiątki razy. W Kyzyle (Tuwiński Obwód Autonomiczny) aż o 116 razy, a w Abakanie w Chakasji o 88 razy.

Metale ciężkie zatruwają Swirsk w obwodzie Irkuckim i znów Norylsk. Uczeni wykryli tam w środowisku ołów, cynk, nikiel i miedź. W Nowokuźniecku gleba skażona jest azotanami i fluorkami. Koncentracja tych substancji w mieście jest przewyższona dziesiątki razy.

Igor Ptasznik, powołując się na ogólnodostępne dane Rosyjskiej Służby Hydrologiczno-Meteorologicznej, ocenił że 82 proc. wód powierzchniowych obwodzie nowosybirskim należy uznać za skażone. W obwodzie tomskim – 68 proc. wód.

Z raportu Ptasznika wynika, że najwięcej zachorowań spowodowanych skażeniem środowiska obserwuje się u mieszkańców Kemerowa, Krasnojarska, Nowokuźniecka i Irkucka. W Kraju Krasjonarskim chodzi głównie o nowotwory, a obwodzie kemerowskim o wady wrodzone, a w Kraju Ałtajskim obserwuje się choroby dzieci.

Skąd się wzięło promieniowanie w Moskwie?

“Nie możemy siać paniki”

Raport Igora Ptasznika był oparty na ogólnodostępnych danych. Jednak uczestnicy posiedzenia postanowili, że nie można go publikować. Przewodniczący SO RAN, akademik Walentin Parmon oświadczył:

– Nie możemy siać paniki. Rosyjska Służba Hydrologiczno-Meteorologiczna często nie ma właściwych narzędzi, mogą uzyskiwać niewłaściwe wyniki.

Założyciel Instytutu Geologii Ropy Naftowej i Gazu SO RAN akademik Aleksiej Kontorowicz zaproponował utajnienie pracy o skażeniu Syberii.

– Proszę sobie przedstawić, że opublikujemy ten raport w skoncentrowanej wersji. Jak bombę w przeddzień wyborów! I co będzie? Trudno przewidzieć wyniki. Nie mamy do tego prawa – cytuje naukowca tayga.info.

Kontorowicz miał też powiedzieć, że “ludzi nie należy martwić niepotrzebnymi kwestiami”. Zaproponował on, by kwestię zanieczyszczenia środowiska przedstawić państwowym firmom, które są za nie odpowiedzialne.

Rzeka ropy, fenolowe jezioro, płonąca kopalnia. Jak przemysł truje Rosję WYWIAD

Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow przekonuje, że władze nie wpłynęły na decyzję członków Rosyjskiej Akademii Nauk.

– Nie jest mi wiadome o tym, by to wszystko zrobiono pod wpływem jakichś dyrektyw i nakazów. Jeśli dobrze rozumiem, była to decyzja samych uczonych. Dlatego to ich pytajcie.

pj/belsat.eu wg vot-tak.tv

Wiadomości